Przepowiednie Nostradamusa

Portret Nostradamusa
Nostradamus, co o nim wiemy?
Michael de Nostredame, znany nam jako Nostradamus, urodził się 14 grudnia 1503 r., zmarł 2 lipca 1566 r. Żył we Francji, zajmował się medycyną, astrologią i matematyką. Nostradamus zyskał rozgłos publikując centurie, czyli rymowane czterowiersze zawierające jego proroctwa. Uderzające jest, ile z najważniejszych wydarzeń historycznych zostało przepowiedziane przez Nostradamusa. Oto niektóre z nich:
- Śmierć króla Francji Henryka II
- Dojście do władzy Napoleona
- Wielki pożar w Londynie
- Dojście do władzy i upadek Adolfa Hitlera i Mussoliniego
- Wybuch Wojen Światowych
- Wynalezienie i użycie bomby atomowej
- Zamach na Johna F. Kennedy’ego
- Lądowanie na Księżycu
- Śmierć Diany, Księżnej Walii
- Zamach terrorystyczny na USA i zniszczenie wież World Trade Center
- Katastrofę rządowego samolotu w Smoleńsku, w której zginął m.in. prezydent Polski Lech Kaczyński
Kilka proroctw Nostradamusa jeszcze się nie spełniło, nie są to niestety miłe wydarzenia: Trzecia Wojna Światowa i Koniec Świata.
Trzecia Wojna Światowa
Nostradamus ostrzega nas, że Trzecia Wojna Światowa wybuchnie gdy ,,Z nieba zstąpi Pan Grozy” oraz ,,Na niebie widziany będzie ogień ciągnący za sobą iskrzący się ogon”. Jak to rozumieć? Czy mamy wypatrywać na niebie komety zwiastującej zagładę? A może chodzi o jakąś inną planetę? Astronomowie zapowiadają, że w roku 2012 Słońce ma wejść w okres hiperaktywności, którego szczyt ma przypaść na 21 grudnia. Czy to będzie znak?
Ostatni papież

Herb papieża Benedykta XVI
Nostradamus mówi także o ostatnim papieżu, który ma być ,,o skórze oliwnej”. Co to oznacza? Wiele osób przypuszcza, że może tu chodzić o mulata, lub murzyna. Jak wiemy, oliwki są koloru zielonego lub czarnego właśnie. Jak na razie, Kościołowi Katolickiemu przewodzi jednak biały człowiek.
Czy jednak możemy być spokojni? Obecny papież swym imieniem nawiązuje do zakonu św. Benedykta, którego symbolem jest m.in. gałązka oliwna. Niepokojem może napawać również to, że w herbie Josepha Razingera znajduje się koronowana głowa czarnego człowieka…
Popatrzmy na tę sprawę z innej strony: w XVI wieku, za czasów Nostradamusa, przywódca Kościoła Katolickiego — papież, miał ogromną władzę nad cywilizowanym światem. W dzisiejszych czasach, władza kościoła nie sięga już tak daleko. Papież, w rozumieniu Nostradamusa, mógł oznaczać kogoś, kto rządzi światem. W dzisiejszych czasach, najwięcej do powiedzenia mają dwa mocarstwa: Rosja i USA, a władzę w Stanach Zjednoczonych przejął Barack Obama — pierwszy czarnoskóry prezydent USA. Jego wybór był przełomowym wydarzeniem. Czy Barack Obama może być uważany za władcę o wpływach porównywalnych do tych, które w przeszłości miał sam papież?
Watykańska agencja prasowa doniosła, że Papież Benedykt XVI ma abdykować 28.02.2013!
Zobacz także: Przepowiednia Nostradamusa o katastrofie prezydenckiego samolotu w której zginął Lech Kaczyński
|
|
Dzisiaj już nie mam czasu, a jutro mnie nie będzie, ale w piątek rano możesz spodziewać się pełnej odpowiedzi.
Pozdrawiam
Super. Naprawdę nie raz podejmowałam próby wyjaśnienia wszelkich za i przeciw wobec Boga. Ale zawsze wychodzi mi Za. Dlatego fajnie poczytać co myślą o Tym inni.
Ja pisałem wcześniej aby oglądnąć film na moim chomiku .Wtedy wszystko o Bogu byłoby jasne.Nie piszę po to aby się wykłócać kto ma rację ale piszę prawdę o Bogu i jego zrozumieniu.Jeśli podałem przykłady ,że niektórzy rozumieją matematykę to znaczy ,że są tacy co jej nie rozumieją .Jeśli są tacy ludzie co rozumieją Biblię to i są tacy co jej nie rozumieją.Jeśli ktoś nie chce przybliżyć się do Boga to przybliża się do Szatana.Każdy ma własną wolę wyboru.Ale dopóki żyje się w ciele to można nauczyć duszę dobrych rzeczy.Bo kiedy dusza opuści ciało , wtedy może być za późno aby naprawić duszę.Patrzcie jakie to proste.Skoro nie chcemy poznać Boga , to poznajemy Szatana.Innej opcji nie ma.Człowiek może wybrać tylko dwa kierunki.Kierunek światłości lub ciemności.Jeśli nie światłość to zostaje ciemność.Żadnej filozofii w tym nie ma , jest tylko wybór.
monks
Dlaczego wmawiasz mi, ze na starosc zasiade w kosciele?? Moja odpowiedz brzmi: hahahaha przez duze H. Nie zasiade w kosciele, ani teraz, ani na starosc bo najnormalniej w swiecie nie bede wierzyl w cos co uwazam za kompletne bajki, basnie, mity itd. Zasiadziesz w kosciele moze ty, ale ja nie zamierzam, bo to by znaczylo, ze jezeli wierze w ta bajke, to w babe jage, krolewne sniezke i 7 krasnoludkow tez. A co do miejsca zamieszkania, to zgadza sie, ze mieszkam na wsi, ale nie wyjechali z tamtad wszyscy mlodzi i chodza do kosciola, ale zdecydowana wiekszosc robi to z przyzwyczajenia, a wiary w nich ani troche niema. Poprostu ida tam i stoja jak kolki myslac o czyms calkiem innym, albo przegadujac ze znajomymi cala msze. Na koniec zycze ci milego siedzenia w kosciele na starosc…
Posłuchaj monks, jeżeli Ty twierdzisz, że dzięki temu że wierzysz w jakiegoś boga, nie zrobiłeś swojej teściowej kuku, to wskazuje to na bardzo niski poziom twojej wiedzy na temat otaczającej cię rzeczywistości. No cóż przeszedłeś chyba bardzo dokładne pranie mózgu. Bo to, że nie zabijesz swojej teściowej, wynika z norm społecznych w których żyjesz i w których zostałeś wychowany i jakie chłonąłeś od dziecka uczestnicząc w życiu rodzinnym i towarzyskim, a zasada że nie wolno innym robić krzywdy przeniknęła do twojej podświadomości zanim zacząłeś wierzyć w tego swojego boga i dowiedziałeś się kto to zacz. Te normy obowiązują też ludzi którzy nie wierzą w żadnego boga. Jeżeli jednak znajdzie się ktoś, kto nie przestrzega tych zasad, to wtedy mówimy o tzw. patologii społecznej, a nie o braku wiedzy z dekalogu.
No cóż, pewnie jesteś przekonany, że przed ok. 1000 laty kiedy wprowadzano dopiero na tych terenach chrześcijaństwo, to teściowe ginęły z rąk swoich zięciów, przynajmniej kilka dziennie, bo na tych terenach nie znano przecież tych 9 przykazań, którym teraz twoja teściowa zawdzięcza swoje życie
Można by też sądzić, że w więzieniach siedzą ludzie niewierzący, bo ich nie obowiązuje dekalog.
Zapewne o tym nie wiesz, bo nie robiłbyś przecież takich głupich wywodów, że normy społeczne tworzone się w każdej zbiorowości ludzkiej – czyli nawet u dzikich plemion indian żyjących gdzieś nad Amazonką.
monks – nawiązując natomiast do twoich pytań o objawienia – No właśnie, dlaczego objawień doznają dzieci czy ludzie prości i niewykształceni. Myślę że warto byłoby rozszerzyć to pytanie o – np. dlaczego objawienia występują tylko na terenach gdzie wyznawane jest chrześcijaństwo. Czy choćby, dlaczego objawień nie doznają ludzie tacy jak wielcy uczeni o czym wspomniałeś, czy władcy narodów ( w tym i papież, czyżby nie zasługiwał ?) którzy po takim objawieniu nie musieliby nikogo przekonywać do tego że np. ukazała im się jakaś matka boska, tudzież jakiś Jezusik, którzy chcą tego czy tamtego lub przed czymś ostrzegają. Np. dlaczego w Fatimie ukazująca się trojgu dzieciom matka boska, nie ukazała się np. papieżowi, który o wiele lepiej zrozumiałby te rzekome tajemnice, albo przynajmniej komuś ze znaczących osobistości w Portugalii ? No cóż, można by też domniemywać, że po takim objawieniu, te dzieci powinny być otoczone jakąś szczególną opieką, oczywiście tą rzekomo boską, wszak wybrańcami byli – ale nic z tych rzeczy, chłopiec i jedna z dziewczynek(będący uczestnikiem rzekomego spotkania) umierają po kilku latach w ciężkich męczarniach. Druga dziewczynka dożywa do 2005 r.
Skoro zastanawiałeś się co by było gdyby matka boska ukazała się Skłodowskiej, to może warto też byłoby się zastanowić, czy TY mając jakąś bardzo ważną informację dla ludzkości, przekazałbyś ją jakiemuś dziecku ? czy może szukałbyś jakiegoś Einsteina ? Widzisz, problem jest w tym, że jeżeli przekazuję się komuś jakąś wiadomość, to bardzo znaczące jest to, czy ta osoba jest w stanie zrozumieć i przekazać to dalej w takiej formie aby było to zrozumiałe, bo jeżeli nie, to znaczy, że jakaś święta persona wykonała daremny trud, czyli niepotrzebnie się fatygowała. No cóż, zapewne znasz te tajemnice, a jak nie, to są do przeczytania na wikipedii. Czy one mówią o czymś konkretnym ? czy przed czymś przestrzegają ? Zapobiegły jakiejś tragedii ? Przekonany jesteś, że gdyby nie było tego rzekomego objawienia to świat byłby dzisiaj inny? Ale przypuśćmy, że jedną z tajemnic przekazanych tym dzieciom, byłaby informacja o mającej pojawić się w latach siedemdziesiątych groźnej chorobie AIDS, która roznoszona drogą płciową i będzie zagrażała ludzkości ? Jak sądzisz, czy dzieci zrozumiałyby coś takiego ? A więc takie idiotyczne przekonanie, że informacje z jakiegoś tam nieba mogą być przekazywane dzieciom gdyż te są niewinne, jest raczej objawem ograniczenia umysłowego, bo spróbuj ułożyć jakąś wiadomość którą chciałbyś przekazać ludzkości, i do przekazu wybierasz dzieci, lub osobę niepełnosprawną umysłowo. No cóż, można by się zastanawiać jakie skutki odniosły te objawienia, czy może wniosły te objawienia coś do życia przeciętnego zjadacza chleba tu na ziemi ? czy miało to jakieś znaczenie w skali globalnej czy może tylko w skali terytorialnej ? Czy było to tylko objawienie dla objawienia – bo czy podniosło morale wiernych, poszerzyło ich grono? Na świecie w chwili obecnej żyje ok. 7 mld ludzi a z tego tylko 1,2 miliarda to chrześcijanie.
Ale przyjrzyjmy się skutkom objawień – otóż jedynym skutkiem tych rzekomych objawień jest to, że powstały tam dodatkowe ośrodki kultu, które trzepią niemożebną kasę z naiwnych. Chociaż ortodoksyjni wierzący przekonani są, że wycieczka do takiego miejsca, przebywanie tam, dotykanie figurek, modlenia się akurat w tym miejscu, czy choćby picie wody z Lourdes działa leczniczo i nawet zaczęły się niemalże natychmiast cudowne uzdrowienia – można w nie wierzyć lub nie. Sam kościół zbytnio nie daje wiary tym cudom i powołał specjalną komisję do badania cudownie uzdrowionych i ze zgłoszonych ok. miliona tych uzdrowień uznał bodajże 5 jako prawdopodobne. Natomiast (epileptyk) Domański z Oławy nigdy nie był i do chwili obecnej nie jest uznawany przez kościół, mimo iż też ludzi rzekomo uzdrawiał i nawet jakiś kościół na działkach postawił.
No cóż objawienia pojawiają się tylko w miejscach gdzie ponad wszystkim religiami góruje religia chrześcijańska – no chyba że znasz osobiście przypadki, że jakiemuś Aborygenowi w Australii czy Tuaregowi w Afryce, pokazał się Jezus tudzież jakaś madonna z jakimś specyficznym przesłaniem tudzież z pięcioma tajemnicami. Zapewne słyszałeś historię indianina z Brazylii, który biskupowi wskazał gdzie ukazała mu się piękna panienka i wskazała miejsce w którym ma powstać pomnik Jezusa – piękna opowieść, jednak zapewniam cię, że zmyślona i nie było żadnego indianina, (mocno naciągana, nawet mimo tego że nawet Cejrowski nie omieszkał tego pokazać w swoim „Boso przez świat” ) – ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, chociaż pomnik Jezusa rzeczywiście wygląda imponująco, a ten ze Świebodzina mimo iż większy, to temu z Brazylii do pięt nie urasta, biorąc oczywiście pod uwagę miejsce w którym go postawiono. Pomnik stoi, jednak historia w 100% fałszywa, sporządzona na potrzeby czy raczej chwałę kościoła – dlaczego fałszywa ? jeżeli znasz historię tamtych rejonów z okresu powstania tego pomnika i potrafisz logicznie myśleć to sam dojdziesz do tego dlaczego. Jeżeli nie potrafisz, to też żadna strata. Tego typu objawień nie odnotowano natomiast u wyznawców tego samego boga Jahwe którego w języku arabskim nazywa się Allach, mimo iż wyznawców tej religii jest ponoć kilkaset milionów więcej niż chrześcijan. A więc co jest najważniejsze w takim objawieniu u dziecka ? – dziecko musi być głęboko wierzące i pochodzić z bardzo religijnej rodziny, wiedzieć że w mitologii istnieją takie persony, i musi być przekonane, że takie persony mogą się mu pokazać – bo żadnemu wyznawcy islamu ani wyznawcom innych religii nic się nie objawia. Co jest przyczyną tego typu objawień ? mógłbym ci tu napisać taki mały wykład z psychologii, i opisać przyczyny powstawania tego typu wizji, jednak czy byś to zrozumiał. Ale ! Tak w wielkim skrócie, tego tupu objawień doznają ludzie chorzy na epilepsję, jednak warunkiem objawień osób z panteonu mitologicznego jest wiedza o nich oraz bezgraniczna wiara. Tym zagadnieniem zajął się w jednej ze swych książek Daniken jest to „Objawienia” wydana w 1974 r. , co prawda on sam się określa jako zwolennik teorii paleoastronautycznych, ale książka o tyle jest dobra, że on zajmując się jakimś tematem, jedzie na miejsce, dokładnie je opisuje, sam coś sugeruje, jednak jest to w formie głośnego zastanawiania się czy rzeczywiście mogło tak być. – polecam
nawiązując do paru pytań od monks
Czytając to co piszesz i jak piszesz, wszystko wskazuje na to, że starasz się brać udział w dyskusji na temat boga czy wiary – problem w tym, że aby brać udział w takiej dyskusji należy posiadać jakąś wiedzę, ta widza musi wychodzić poza standardowe informacje jakie nabyłeś w trakcie lekcji religii. Jak z tobą dyskutować, skoro jak dla ciebie miarodajnym i niekwestionowanym źródłem informacji jest tylko twoja wiara.
Piszesz tutaj, że nie raz podejmowałeś próby wyjaśnienia za i przeciw i zawsze wychodziło ci Za.
Sorry, że zapytam – te próby wyjaśnienia to na czym polegały ? Czytałeś coś na ten temat – jeżeli tak to co czytałeś – czy czytałeś tylko wydawców chrześcijańskich, czy może czytałeś coś co było bardziej obiektywne ? jeżeli tak to co ?
No cóż, jeżeli podejmowałeś próby wyjaśnienia jakichś kwestii i prosiłeś kogoś o jego zdanie, a przeciw stawałeś mu swoją niezachwianą wiarę, to niczego nie wyjaśniałeś !
Pytasz czy papież kłamie będąc przekonany, że papież to sama prawda- ja jestem przekonany, że może nie tyle kłamie co przedstawia swój punkt widzenia wywodzący się z wiary, tylko musisz jeszcze mieć to na uwadze, że takie stanowisko to nie tylko kasa, alei nieograniczona władza !- tylko jak ci to udowodnić, skoro nie przeczytałeś biblii, nie przeczytałeś też tego co napisał ten papież, nie przeczytałeś niczego, czyli do oceny tego co ja napiszę, będziesz używał swoje niezachwianej wiary.
No bo jak ja ci wskażę miejsca w których mógłbyś ocenić czy to o czym pisze zgodne jest z tym co już było przed wiekami napisane ? Czytałeś tryptyk papieski o miłości ? – ja jestem pewien, że nie ! Skoro nic nie przeczytałeś, to twoja wiedzą jest to co słyszysz na kazaniach, na religii – jednak czy przekonany jesteś, że tam przekazują ci prawdę obiektywną ! jak możesz to ocenić skoro z podważeniami twojej wiary spotykasz się tylko na takich forach, z góry zakładając, że nikt cię do niczego nie przekona !
Odnośnie objawień – sam kościół bardzo niechętnie uznaje jakieś objawienia, najchętniej z Fatimą czy Lourds postąpiłby tak samo jak z Domańskim z Oławy. No niestety, ludzie twojego pokroju czyli olbrzymiej wiary zawsze dopną swego.
W 1974 r. niejaki Daniken wydał książkę “Objawienia” – przeczytaj ją, a wtedy możemy podyskutować o tych objawieniach. Bo moja widza na temat objawień będzie dla ciebie niezrozumiała, bo co na przykład wiesz o epilepsji ? zapewne też nawet nie zastanawiałeś się dlaczego objawienia mają miejsce tylko na terenach gdzie wyznawane jest chrześcijaństwo ?
michallesz2
myślę, że się nie rozumiemy, prosiłem cię abyś stwierdził, czy rodząc się wśród Aborygenów byłbyś takim samym wyznawcą chrześcijaństwa jak jesteś teraz ? – A ty przekonany jesteś, że obejrzenie filmu załatwi sprawę i wszyscy na nowo staną się wierzącymi chwalącymi pana.
Otóż każda wiara ma swoją genezę oraz źródła pisane na podstawie których np. tworzą się nowe odłamy – słyszałeś o innych odłamach chrześcijaństwa ?
A więc czytając teksty źródłowe jesteśmy w stanie ocenić, czy taka wiara nas nabiera czy nie ! natomiast czytanie tylko tego co piszą propagatorzy wiary to nigdy nie będziesz mógł o tej wierze powiedzieć coś obiektywnego ! o kile rozumiesz w ogóle co to jest obiektywizm. Bo film który polecasz jest daleki od obiektywizmu !
Zadałam parę pytań, a jedyne co uzyskałam to trochę niesympatycznych ocen i domysłów co przeczytałam, a czegoo nie. I ta Twoja pewność, że nie przeczytałam nic trochę trąci obrazą. Zdziwiłbyś się co przeczytałam ale dlatego, że może Ty czytałeś coś innego chciałam wymienić parę zdań. Widzę że nienajlepszy z Ciebie rozmówca.Ciekawa jestem Yoker twojego wykształcenia bo mam wrażenie, że uważasz się za wszechwiedzący pępek świata. Do tego pozbawiony jesteś jakiegokolwiek poczucia humoru. Wątek o teściowej był jedynie przykładem skutków braku bojaźni w formie żartu.Dlatego może wyjaśnisz mi pewien fenomen ateisty, który opiszę. Ale tym razem bez zbędnych uwag i zgryźliwości proszę.
Pewien “Anonim”, który wypowiadał się wyżej twierdzi, że chrześcijaństwo wymiera. Ja mieszkam w mieście gdzie liczba mieszkańców to około 200000. Mam naprawdę ogrom znajomych, a wśród nich tylko jednego ateistę. I tylko na tym jednym przykładzie mogę oprzeć swoje spostrzeżenia co do ateistów.Dlatego twierdzę, że chrześcijaństwo nie wymiera.Tak więc ateista o którym mówię to chłopak bardzo dobrze wykształcony i oczytany. Mogłabym nawet nazwać go nietyle neutralnym wobec wiary co zagożałym wrogiem kościoła.Na temat kłamstw w Piśmie Sw. i Boga pisze prywatne artykuły i rozmyslenia. Afiszuje swój brak wiary napisami na swoich koszulkach i samochodzie. Jednak jedno się tu nie zgadza i nie wiem po co to robi. Mianowicie jest ochrzczony na co jednak nie miał wpływu. Ale po co brał ślub koscielny, a swoje dzieci ochrzcił? Na domiar tego przyjmuje księdza po kolędzie. Po co? Pan “Anonim” stwierdził wcześniej, że to się robi dla zasady. Tylko ta zasada dotyczy katolików a nie ateistów. A tak przy okazji dziękuje za życzenia panu Anonimowi co do miłego siedzenia w kościele na starość. I co więcej nie muszę czekać do starości bo od dawna “mile mi się spędza tam czas”.
Zapytałam Cię Yoker o Fatimę i ciągle nie dałeś odpowiedzi. Tylko pytasz co Ja czytałam na ten temat. Czyżbyś Chciał się dowiedzieć odemnie o co chodzi z tą tajemnicą? Nie wiesz? Przecież tle mądrych książek się naczytałeś, że pewnie powinieneś wiedzieć. Jedyne co napisałeś to to,że “Papież przedstawia swój punkt widzenia”. Co napewno nie ma nic wspólnego z objawieniami w Fatimie bo to nie jest jego punkt widzenia tylko fakt spisany przez świadka objawienia i starannie przechowywany przez poprzedników Jana Pawął II. Chodzi mi o to czy uważasz to co spisała Łucja za kłamstwo? I jak się do tego odniesiesz. Data śmierci Łucji też nie jest przypadkowa, a jeśli tak to dziwny zbieg okoliczności z tą datą.
Poznaj datę śmierci http://yourdeathdate.info/data-a.php
Daty końca świata podawane były wielokrotnie, ale żadna z nich sie nie sprawdzila jak widac. Chyba nikt na Ziemi nie jest w stanie przewidziec kiedy koniec swiata nastąpi. Póki co myslmy, ze nie doczekamy sie tego momentu. A jesli zastanawiacie sie ile czasu zycia Wam jeszcze zostało zajrzyjcie na http://formlinkus.com/news0042.php
A więc drogi “Monks” pisany z dużej litery, gdyż ten co zadawał mi pytanie o objawienia a nie konkretnie Fatimę, podpisywał się z małej litery ! oraz szanowny Anonimie ! pisany za każdym razem z dużej litery, a przekonany jestem, że to jedna i ta sama osoba !
A więc “Anonimie” wpadłeś we własną pułapkę i coś mi się wydaje, że sam ze sobą dialog tutaj prowadzisz raz podpisując się jako “Anonim” a raz jako “monks” – widzisz, problem w tym, że ja dokładnie wiem co do kogo piszę, a więc wytyk w sprawie zrobienia kuku teściowej pisałeś pod nickiem “monks” z pretensjami, że nie mam poczucia humoru zwracasz się do mnie jako Anonim !
Zapewniam cię, że mam poczucie humoru, a to co piszę i w jaki sposób piszę pozwala mi na wyłapywanie tego typu niuansów, gdzie ktoś pisząc pod kilkoma nickami przekonany jest, że potrafi zrobić z kogoś idiotę.
Sorry złociutki, ale sprawiasz wrażenie osoby z objawami paranoi – nie zamierzam tego sprawdzać jednak odnoszę wrażenie, że nie tylko pod tymi dwoma czy może trzema nickami próbujesz tu zemną dyskusję prowadzić.
Może spróbuj się określi w którym czasie kim jesteś monksem – Monksem – czy Anonimem ! i zaznacz też czy akurat wypowiadasz się jako wierzący czy nie – bo z twoich wypowiedzi wynika, że sam tego nie wiesz !
Baw się dalej !
To że raz Jestem pod nickiem “Anonim” wynikneło z tego że zapomniałam się podpisać a system z automatu wstawia “Anonim”. Cały czas jestem “Monks”. A odpowiedzi z Twojej strony jak nie było tak nie ma. Zamiast wypowiadać się na temat i grzecznie odpowiadać na pytania to wytykasz komuś błędy albo wmawiasz brak oczytania. Jeśli nie znasz odpowiedzi na pytania poprostu powiedz, że brak Ci argumentu i idź doczytaj, a nie udajesz pseudonaukowca od siedmiu boleści. Jesteś co najmniej niegrzeczny.
Do wiadomości Yokera post 34 jest mojego autorstwa.
skoro raz jesteś monks a raz anonim to do kogo masz pretensje ?
raz piszesz jako osoba wierząca a raz jako ktoś kto nie wierzy !
Inną rzeczą jest to, że jeżeli ktoś czyta uważnie to co tu jest pisane, to okazuje się lubisz podyskutować sam ze sobą – raz stwierdzając, że sam na starość skończysz w kościele, drugi raz zarzucając sam sobie, że tam nie pójdziesz !
Chłopie ! ja zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie w twoim położeniu przykuci do jednego miejsca doznają frustracji, chcieliby prowadzić ożywioną dyskusję na wszystkie tematy (chociaż często bark jest podstawowej wiedzy) z wieloma ludźmi, jednak na takie fora trafiają czasami tacy jak ja, którzy natychmiast wiedzą z kim prowadzona jest dyskusja – chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, że prócz samego podpisu istnieje jeszcze tzw. układ wierszy, określonych zdań czy zwrotów – jeżeli powtarzają się one u kilku osób w ich wypowiedziach, to znaczy, że pisze je ta sama osoba !
Sorry stary, ale zastanawiałeś się tutaj jakie mam wykształcenie.
Otóż pięć lat uczyłem się psychologii, chociaż lekarzem nie jestem !
odpowiedzi jak nie było tak nie ma !
Chłopino – odpowiedź dostałeś i to pełną tylko nie jesteś w stanie jej zrozumieć !
Podpisalem sie, zeby nie bylo nieporozumien i anonim niewierzacy, to ja.
Monks
Tak sie sklada, ze moj ogrom znajomych tez chodzi do kosciola i tez niby sa wierzacy, ale sa wierzacy z zalozenia. Afiszuja sie jako wierzacy bo zawsze nimi byli, bo tak ich rodzice nauczyli, ale tak naprawde sa bezmyslnymi wyznawcami boga, ktorzy nigdy sie nawet nad tym nie zastanawiali. Ida do kosciola i stoja jak kolki nie wymawiajac ani slowa, albo przegaduja cala msze jak juz wczesniej wspominalem. Wiec jaka jest ich wiara?? Podaja sie za wierzacych bo uwazaja, ze tak trzeba bo sa tak nauczeni wogole sie nad tym nie zastanawiajac, tak maja wpojone do glowy, a tak naprawde ich wiara jest zadna(niema jej wogole). To, ze ludzie chodza do kosciola nie jest zadna tajemnica, ale mi chodzi o to, w jaki sposob to robia. I teraz nasuwa sie pytanie co sie stanie jak powymieraja ci gorliwsi(starsi) i “trend” chodzenia do kosciola straci na wartosci… Sama sie domysl.
Yoker wspomnial, to o czym ja pisalem wczesniej kiedy napisal, czy ktos byly wyznawca tego samego boga jezeli urodzilby sie wsrod aborygenow, ja pisalem czyim wycnawca bylby dzisiaj chrzescijanin jezeli urodzilby sie w rodzinie ktora wyznaje islam. Kazdy wierzy bezmyslnie w to co im rodzice od glowy naklada. Moze ktos mi wyjasni jaka jest roznica miedzy np. islamem, a wasza religia. Niech mi ktos powie dlaczego, to akurat wy macie racje, a nie oni(oni tez sa swiecie przekonani, ze zostana zbawieni jezeli beda wyznawali swoja religie), czy jest mi to ktos w stanie wytlumaczyc??
Dzięki Dziubku o potwierdzenie swojej tożsamości bo ten słabej jakosci psycholog próbował mi wmówić rozdwojenie jaźni.
Panie Yoker.Po pierwsze jestem kobietą więc “chłopie” możesz sobie od nowa te 5 lat zaliczyć bo słaby z Ciebie analityk skoro płci rozmówcy nawet nie potrafisz rozpoznać. I zanim zaczniesz oceniać innych napisz sam coś mądrego. Obrażasz nie tylko mnie ale również Michallesza, którego posty uwazasz za głupie. Ale on przynajmniej potrafi obszernie argumentować swoje wypowiedzi, a Ty tylko oceniasz z góry kogos zanim sam cokolwiek napiszesz. Pan Dziubek też jest ateistą ale przynajmniej potrafi wymieniać zdania po ludzku i na temat.
Apropo Michallesza to udziela się on też na innych forach i jego teksty są naprawde imponujące. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale widać, że wkłada w to wiele pracy i przemyśleń.
A co do różnic między islamem, a chrześcijaństwem to może Dziubku podyskutuj z Yokerem. On napewno Ci to wyjasni dosadnie. Ale niewiem czy będziesz godnym Jego wysokości rozmówcą. Zanim zkwituje Cię jako głupiego albo że twoja bibliografia na ten temat jest zbyt uboga.
monks, może o tym nie wiesz, ale to nie ma najmniejszego znaczenia czy jesteś kobietą czy mężczyzną,jesteś tylko nickiem nad jakimś tekstem, no tylko, że w twoim przypadku kilkoma nickami.
Nie ma znaczenia czy ktoś piszący tutaj jest kobietą, mężczyzną,ładny, brzydki, zdrowy czy chory – kategorie jakie mają znaczenie w tym co jest napisane, to rozróżniamy teksy mądre, głupie, nijakie i takie bez znaczenia, jak ten, co ktoś z uporem maniak namawia do zajrzenia na portal traktujący o długości życia. Jeżeli chcieć by przypisać tobie jakąś kategorię, to bez żenady można cię określić jako cwaniarę, której się wydaje, że potrafi odgrywać rolę wierzących i niewierzących i pisać pod kilkoma nickami a nikt się nie kapnie.
Bez najmniejszego skrępowania piszesz do mnie, że chcąc pisać jako anonim nie zmieniłaś nicku, bo on się wkleja z automatu.
Może Ty akurat nie widzisz problemu w takim postępowaniu, jednak dyskusja prowadzona na forum pod więcej niż jednym nickami jest nieetyczna !
Słyszałaś co to takiego etyka ?
Być może na twój san zdrowia w domu c wszystko wolno i nikt nie ma do ciebie żadnych pretensji a twoje nieetyczne czy nietaktowne zachowanie odbierają jako dobry żart.
Niestety, pobłażliwość twoich bliskich sprowadziła cię na niewłaściwą drogę.
Celowo i z rozmysłem chcesz i wprowadzasz koś w błąd, dodatkowo sama ze sobą prowadzisz dialog ?
Z punktu widzenia etyki posługujesz się kłamstwem, być może okłamujesz też sama siebie !
Niestety, ja nie jetem zainteresowany prowadzeniem choćby zwykłej grzecznościowej wymiany zdań z kim takim, chociaż przekonany jestem, że nie jednego tu w butelkę nabijesz.
Pozdrawiam
Bóg nie kazał tworzyć religii.Religie tworzą sami ludzie.Gdybym był Aborygenem to też wierzyłbym w jednego Boga.A który to byłby Bóg.To ten ,który sprawia ,że moje ciało żyje , jak również taki który sprawia ,że moje ciało przestaje żyć.To ten sam Bóg.W swoim życiu nie przyjmowałem nauk o Bogu od rodziców ani od księży , czy też od innych ludzi.Wierę w Boga dostałem od Boga czego dowodem jest moje życie i rzeczy które zdarzyły się w moim życiu są tego dowodem .Każdy człowiek ma w sobie część Boga i część Szatana i innej możliwości nie ma.Nie ma czegoś pośredniego.Jezus mówił iż do niego prowadzi wąska droga.Jeśli wybiera się szeroką drogę życia , to taka droga jest tylko do Szatana.Jeśli się mówi ( nie wierzę w Boga ) to co może pozostać jak nie Szatan.Aby lepiej to przedstawić podam przykład z prędkościomierzem w samochodzie.Jeśli żyjemy wolniej wtedy nasze życie jest pełniejsze ,potrafimy wtedy dostrzec dużo szczegółów w życiu.Natomiast jeśli nasze życie przyśpieszymy wtedy ucieka nam dużo ważnych rzeczy a im prędkość jest szybsza to o wypadek coraz łatwiej.Tak samo jest z wiarą.Gdy korzystamy z życia całą parą to wywrócić się jest bardzo łatwo i nie potrafimy wtedy dostrzec to co jest ważne w życiu.Jeśli po śmierci możemy otrzymać życie wieczne , to po co dla ułamka głupich chwil życia na Ziemi to utracić.
a pan yoker…che sie popisać wiedza i madrościa-brawo:)obraza innych że nie maja szkoly!!!brawo:) a to znaczy że masz kompleksy!!! piszesz ze inni wiedze maja taka jaka wyczytali ,czy ktoś im coś powiedział…jak sam przyznałes duzo sie naczytałeś!!! sam sobie zaprzeczasz!!! pozdrawiam !!!;)
i dla pana wszystko jest udowodnione,poparte dowodami itd….przecież to napisał czlowiek….ale nie ..pan wyczytał pan wie!!!! typowe dla naszego gatunku!!!! brawo!!! jeszcze raz brawo za oświecanie innych!!!
tylko niech pan bedzie ostrożny …za ta wiedzę się słono płaci….na ksiezycu odnaleziono statek kosmiczny….czy pan to wie???co pan nam o tym powie!!!??? już wiem!!! pan tam był i wszystko widział!!! brawo!!!! a jeśli nie? to wyczytał pan duzo na ten temat…to jest dowod ….wiara w pana yokera!!! od dzis nowy kult!!! wysławiajmy pana YOKERA za wiedzę,madrość…i oczywiście za otwarty umysł!!! brawo brawo ,brawo!!!! nobel jak nic!!! powiadam wam!!!