Koniec świata

Przepowiednie, proroctwa, znaki

Przepowiednie Nostradamusa

Artykuł opublikowany w dniu 15-11-2008 o godzinie 12:56
Portret Nostradamusa

Portret Nostradamusa

Nostradamus, co o nim wiemy?

Michael de Nostredame, znany nam jako Nostradamus, urodził się 14 grudnia 1503 r., zmarł 2 lipca 1566 r. Żył we Francji, zajmował się medycyną, astrologią i matematyką. Nostradamus zyskał rozgłos publikując centurie, czyli rymowane czterowiersze zawierające jego proroctwa. Uderzające jest, ile z najważniejszych wydarzeń historycznych zostało przepowiedziane przez Nostradamusa. Oto niektóre z nich:

Kilka proroctw Nostradamusa jeszcze się nie spełniło, nie są to niestety miłe wydarzenia: Trzecia Wojna Światowa i Koniec Świata.

Trzecia Wojna Światowa

Nostradamus ostrzega nas, że Trzecia Wojna Światowa wybuchnie gdy ,,Z nieba zstąpi Pan Grozy” oraz ,,Na niebie widziany będzie ogień ciągnący za sobą iskrzący się ogon”. Jak to rozumieć? Czy mamy wypatrywać na niebie komety zwiastującej zagładę? A może chodzi o jakąś inną planetę? Astronomowie zapowiadają, że w roku 2012 Słońce ma wejść w okres hiperaktywności, którego szczyt ma przypaść na 21 grudnia. Czy to będzie znak?

Ostatni papież

Herb papieża Benedykta XVI

Herb papieża Benedykta XVI

Nostradamus mówi także o ostatnim papieżu, który ma być ,,o skórze oliwnej”. Co to oznacza? Wiele osób przypuszcza, że może tu chodzić o mulata, lub murzyna. Jak wiemy, oliwki są koloru zielonego lub czarnego właśnie. Jak na razie, Kościołowi Katolickiemu przewodzi jednak biały człowiek.

Czy jednak możemy być spokojni? Obecny papież swym imieniem nawiązuje do zakonu św. Benedykta, którego symbolem jest m.in. gałązka oliwna. Niepokojem może napawać również to, że w herbie Josepha Razingera znajduje się koronowana głowa czarnego człowieka…

Popatrzmy na tę sprawę z innej strony: w XVI wieku, za czasów Nostradamusa, przywódca Kościoła Katolickiego — papież, miał ogromną władzę nad cywilizowanym światem. W dzisiejszych czasach, władza kościoła nie sięga już tak daleko. Papież, w rozumieniu Nostradamusa, mógł oznaczać kogoś, kto rządzi światem. W dzisiejszych czasach, najwięcej do powiedzenia mają dwa mocarstwa: Rosja i USA, a władzę w Stanach Zjednoczonych przejął Barack Obama — pierwszy czarnoskóry prezydent USA. Jego wybór był przełomowym wydarzeniem. Czy Barack Obama może być uważany za władcę o wpływach porównywalnych do tych, które w przeszłości miał sam papież?

Watykańska agencja prasowa doniosła, że Papież Benedykt XVI ma abdykować 28.02.2013!

Zobacz także: Przepowiednia Nostradamusa o katastrofie prezydenckiego samolotu w której zginął Lech Kaczyński




Komentarze (19568) Dodaj swój »

Trackback | RSS 2.0
  • # Yoker (16-09-2011)

    A więc B, mój młody rozmówco, coś mi się wydaje, że nie do końca chcesz, albo możesz zrozumieć to co piszę. Musisz mieć na uwadze, że choć moje wypowiedzi są długie, to stanowią one zawsze jedną całość z tym co napisałem wcześniej. Z tego co piszesz odnoszę wrażenie, że przekonany jesteś, że ja próbuję cię przekonać, że żadnego boga nie ma. Myślę, że w twoim przypadku problemy natury emocjonalnej i etycznej dopiero by się zaczęły gdybyś tą wiarę odrzucił. Wspominasz o alternatywnych rzeczywistościach, o wielkiej niewiadomej, wielkim wybuchu, czarnych dziurach, teorii kilku płaszczyzn – zastanawiasz się co było przed i ludzkiej psychice która rzekomo nie może tego pojąć. Czyżbyś przypuszczał, że po przeczytaniu tego dzieła uzyskasz odpowiedzi na te pytania? Albo przekonany jesteś, że odpowiedzi na nie, są gdzieś zakamuflowane, tylko trzeba mocno wierzyć, a ten bóg otworzy przed tobą wiedzę tajemną?
    Coś mi się wydaje, że próbujesz improwizować bardziej na podstawie domysłów niż konkretnej wiedzy. Rozważasz co było przed BB, a myślę, że miałbyś spory problemy z podaniem w jakiej galaktyce znajduje się nasz układ słoneczny i w którym jej miejscu, pomijając już to jakiej wielkości jest ta nasza galaktyka, jakiego kształtu itp. Ten temat też jest mi znany i to wcale nie na zasadzie dociekań religijnych, ale jakie to ma znaczenie kiedy nastąpił wybuch i czy galaktyki kiedyś zaczną się przybliżać do siebie aby ponownie nastąpił wielki wybuch. Dla nas świat się zaczyna gdy się rodzimy, a kończy gdy umieramy.
    Co do psychiki ? myślę, że też w tym temacie mam troszeczkę większą jego znajomość – przez cztery lata uczyłem się psychologii. Ale skoro do niej nawiązałeś, to myślę, że jedną z podstawowych przyczyn mających wpływ na zachowanie przez ciebie opisane, ma bez wątpienia wychowanie i to takie wychowanie, które mniej lub bardziej świadomie pobudza w mózgu ciało migdałowate odpowiedzialne za stany o których wspominasz. No cóż, myślę że powinieneś zapoznać się z pojęciami takimi jak relatywizm i absolutyzm, gdyż w twoich wypowiedziach dość mocno podkreślany jest właśnie ta druga postawa, jednak wydaje mi się, że wynika ona z tego, jakie jest podejście do tematu wiary w twoim domu, a przede wszystkim co wyniosłeś z dzieciństwa. Twoje wypowiedzi dość jasno wskazują na to, że konformizm, to postawa której od ciebie wymagano od dziecka, którą ci wpojono, a teraz jest on konsekwencją twojej postawy.
    No cóż, w moim przypadku wiarę w jakąś bozię, odrzuciłem jako dziecko, bo wydawało mi się to wielką bzdurą jak ktoś mnie próbował przekonywać do idiotycznych opowieści o potopie, zabraniu wszystkich zwierząt na arkę, czy budowie wierzy Babel i jeszcze paru innych. Wiem, że u wielu te opowieści wywoływały akt pokory przed wielkością i potęgą jakiejś wyimaginowanej bozi – mnie to nie wzruszało i zawsze byłem przekonany że ktoś liczy na mój brak logiki.
    Natomiast konkretną wiedzę uzyskałem dużo później, która potwierdziła tylko moje (w rzeczy samej) wcześniejszej tylko domysły.
    Czy znajdziesz gdzieś potwierdzenie swoich domysłów ? wątpię !
    Kiedy pytałeś o wskazówki, to podałem ci kilka przykładów jak należy rozumieć opisane tam historyjki. Chociaż niczego do tej pory nie przeczytałeś to podnosisz istotne dla ciebie kierunki podejrzewając, że może coś umknęło mojej uwadze i być może zacznę się zastanawiać – nie mój drogi rozmówco – kosmos to zupełnie inny rozdział nauki nie mający nic wspólnego z biblią ! Tam jest napisane dokładnie kiedy i co rzekomy bóg stworzył.
    Zdaję sobie sprawę, że od chwili kiedy nauka stała się niezależna od kościoła kler musi robić duże znaki zapytania twierdząc, że nie wszystko do końca jest jasne, że bóg ukrył coś przed człowiekiem…… wiedzą dokładnie o tym, że nikt nie będzie zamierzał sprawdzać kiedy co bóg stworzył, gdyż kapłan tak jak przed wiekiem nadal jest olbrzymim autorytetem, tylko, że wtedy tylko on potrafił czytać – a ty właśnie na to się powołujesz. A tu niestety ! Jahwe to bóg żydowski – a więc trudno im (żydom) się przeciwstawiać i zaprzeczać, że bóg nie stworzył ziemi 5772 lata temu – jednak może zajrzyj pod http://www.dekalog.pl/eliasz/goscie/palla/siodemka.htm
    Czas stworzenia ziemi możesz sobie również wyliczyć na podstawie rodowodu Jezusa W NT.
    No cóż ja wcale się nie dziwię, że twierdzisz, że wykluczenie istnienie boga na podstawie samej logiki jest błędem – trafność logicznego myślenia polega na relatywistyczny spojrzeniu na temat oraz posiadanej wiedzy. Trudno się podejmować logicznego myślenia, jeżeli wiedza jest mniej niż skromna.
    Pozdro.
    Inie traktuj tej wypowiedzi jako całkowicie krytycznej oceny, nie podchodź do niej zbyt emocjonalnie.

  • # B (18-09-2011)

    [miałem stronę zapisaną w zakładkach, ale tylko 59, właśnie ta zauważyłem, zabiore się za czytanie i odpisze; ja nikogo nie ignoruje.]

  • # B (18-09-2011)

    So.. co do tego co mówiłem o naszej psychice, to tylko starałem się przekazać, że raczej sama logika wg. mnie nie wystarczy by zrozumieć, czy Bóg istnieje, no ale może się mylę.
    I wcale nie szukam w wielkim wybuchu dociekań religijnych. Tutaj źle mnie zrozumiałeś, po prostu podałem przykład, że po prostu nie odgadniesz co było przed “przed”. No bo jak? I na tej samej zasadzie może Boga nie można pojąć logiką. I w ogóle nie napisałem, że po przeczytaniu Biblii dostałbym odpowiedź na to wszystko, nie wiem skąd ten pomysł. I nie oczekuje, że jak zacznę wierzyć w Boga to zrozumiem to czego inni nie pojmują. Po prostu uważam, że możliwym jest, że Boga po prostu pojąć nie można tak jak nie można niektórych rzeczy, gdyż nasza wiedza i pojmowanie tak daleko nie sięga. To tylko, jak to określiłeś, relatiwystyczne spojrzenie na całość i odnośiło się ono do całej mojej wypowiedzi.
    Wiedzy, owszem, nie mam za dużo, jest ona skromna, ale przynajmniej wszechstronna. Jest w niej dużo luk, ale jest czas by je uzupełnić.. ja przynajmniej próbuje, a nie jak wiekszość ludzi w moim wieku ma klapki na oczach i nie widzi nic więcej poza tym co dzieje się tuż koło nich. Dopiero potem będę ją mógł poszerzać.
    Co do tego jak byłem wychowywany i co mi wpojono… po prostu wychowałem sie w rodzinie katolickiej i.. tyle. Nikt ode mnie nie oczekuje, że będe dalej w tej wierze, jakbym powiedział, że nie zamierzam to może by się zdziwili, ale nic więcej. Jedyne co mnie tutaj zaciągnęło to ciekawość jak inni podchodzą do kwestii Boga i to, że poznam ich opinie jakoś pomoże mi zrozumieć, czy w to co wierze ma sens. Jak bym po pewnym czasie doszedł do wniosku, że to bajki to bym przestał wierzyć. Proste. Niestety też właśnie rozumiałem, że by móc brac dalszy sensowny udział w tej dyskusji to muszę przynajmniej przeczytać Biblię, obejrzeć pare programów na National Geographic i wtedy ewentualnie zaprzeczyć/zrozumieć/wywnioskowac to samo, co piszesz. Do tej pory sądziłem, że mogę podyskutowac mając tylko logikę i domysłe, no ale to już jest wykluczone. Bo np. do tej pory nie pamiętam by jakiś ksiądz mi powiedział, czy ktokolwiek inny, że zostął kiedyś określony początek świata, albo ja przy czytaniu fragmentu Biblii nie zwróciłem na to uwagi, co było błedem lub moje myślenie ktoś nakierowywał na inny tor, bym szukał we framencie czego innego. No, tak więc muszę przeczytac, by się dowiedzieć, czy kosmos ma jakikolwiek związek z Biblią, taki związek, że coś może sie do niego odnosić.
    Jeszcze tylko dodam, że jakbym nie uważał, że ktoś próbuje oszukać mnie, moją logikę i wpajał mi coś jak głupiemu, to bym nawet nie rozważał tego by odrzucić wiarę.
    Dlatego, niestety, jak starczy czasu w wolnych chwilach będę czytał Biblię, może za rok mi się uda tutaj przedstawić pogląd juz oparty na konkretnej wiedzy, a przynajmniej na tym co wywnioskowałem po przeczytaniu Biblii. Mógłbym niby jeszcze tutaj podać pare moich domysłów, ale ty bys je odbił tym co było napisane w Biblii, a ja nie mógłbym się do tego odnieść, więc nie byłoby w tym sensu.
    PS: mi zawsze mowiono, ze tak jak Ewa i Adam to była metafora, to tak samo z potopem itd. i że kościół się zgadza z tym co mówi biologia czy kosmologia i niczemu nie zaprzecza a jedynie bardziej w przenośni stara się coś ująć. No ale przeczytam i zobacze gdzie leży prawda.

  • # SYLWEK (21-09-2011)

    dzienw dobry.przeczytalem Pana wypowiedz .ja tez logicznie mysle.z kwarcu,krzemu ,i wodoru zatracenia huja pana nie da sie stworzyc istot zywych jesli nie BOG nas wszystkich stworzyl to napewno uczynil to JEGO BRACISZEK z powazaniem sylwester staniec 666 .

  • # SYLWEK (21-09-2011)

    sorry.nie zatracenia tylko za huja pana

  • # SYLWEK (21-09-2011)

    Dzien dobry.Nazywam sie Sylwester Staniec . Jestem katolikiem .Ostatnie 7 lat rozpaczliwie szukalem Boga i znalazlem.Juz w pierwszych slowach Biblii jest napisane.Na poczatku Bog stworzyl niebo i ziemie .ciemnosc byla nad powierzchnia bezmiaru wod a Duch Bozy unosil sie nad wodami. Z tego wniosek ze Bog to wszystko co nas otacza. Matka ,ojciec,brat,siostra,sasiedzi,pies,kot ,ptaki,przyroda,slowem natura.Wszystko na Ziemi ma Pierwiastek Zycia dany nam od BOGA .Bez boskiej interwencji nie bylo by NIC.Gdybysmy cala tablice pierwiastkow Mendelejewa mieszali w betoniarce milion lat to nic co zyje,porusza sie,ma krwioobieg,instynkt, dusze z tego nie powstanie .Bez dotkniecia BOGA zaden posag z gliny sie nie poruszy.Wybralem BOGA na stworce droga eliminacji .Zycie albo powstalo samo albo stworzyl je Bog .Moj mozg jest wystarczajaco sprawny i wie ze nie ma skutku Bez przyczyny,ze samo sie nic nie zrobi ,zostala tylko druga mozliwosc BOG.BOG.BOG. I Uwierzcie Biblii ,drodzy Panstwo.Bog nas ulepil z gliny,ale dal tej rzezbie Tchnienie czyli DUSZE .To nie metafora .To na Milion procent prawda .Jedyna druga mozliwosc powstania zycia jest poprostu niemozliwa.Kazde dziecko to zrozumie. Ja teraz po 47 latach pojalem Dzielo Boga I znalazlem odpowiedz na niezadane pytanie .jesli nie Bog to samo powstalo zycie? To ze tu jestesmy to tylko I wylacznie wina Boga .Taka jest najsmutniejsza prawda o zyciu . Zmarnowalem swoje zycie ,przez niezadane pytanie.teraz ja nie wierze w Boga .ja wiem ze jest .Bog moze wygladac dla kazdego inaczej.Dla mnie wyglada jak Jan Pawel 2.Co mnie sklonilo do tego wywnetrzenia? Otoz Biblia w Apokalipsie mowi.To ma rozum niech liczbe bestii przeliczy.Liczba to bowiem czlowieka.,ajego liczba to 666 .Zapoznalem sie z gematria hebrajska i grecka I okazalo sie ze Moje nazwisko Staniec to w sumie 666 .i 616 .moje imie Sylwester to rowniez 666 i 616 .Malo teg.o.Suma dat urodzin mojej czteroosobowej rodziny to 4666 .Podzielilem sie z Panstwem swoim zyciem poniewaz odnalazlem w koncu zagubionego przez nas Boga .To nie On nas zatracil jak syn zatracenia ale my w pogoni za bestia czyli Pieniedzmi,zatracilismy BOGA.Drodzy Panstwo.Zadajcie sobie pytanie zycia.latwiej bedzie wam umrzec.moj adres skype staniecs4666 oraz tel 00447859136050..
    Oraz mail staniecs@poczta.onet.pl

  • # Yoker (22-09-2011)

    Witaj B
    No cóż, nawiązując do twojej wypowiedzi w zakresie poznawania opinii, tych za i tych przeciw – otóż nie sądzę aby tego typu opinie jak moja, czy próbującego tutaj wcześniej na tym forum nawracać michallesza2, czy choćby powyższego Sylwka, który mimo 47 lat, chłopina jeszcze poprawnie nie nauczył się pisać bez błędów ort. a przekonuje, że od siedmiu lat poszukiwał boga i co najważniejsze że go znalazł ! Tego typu opinie nie powinny mieć wpływ na twoją czy kogokolwiek innego, postawę religijną, bo czy na bazie poznawania czyichś opinii można budować jakąś podstawę wiedzy czy poszukiwania prawdy absolutnej. W chwili obecnej chrześcijanie to ok. 1,5 mld ludzi w około 3000 odłamów (prościej – sekt), w samej Europie jest ok. 700 mln chrześcijan. A więc nie znajdziesz równowagi w opiniach i w końcu przeważą te religijne,(to trochę tak pół żartem pół serio). Ale zupełnie inna sprawą jest to, czy poszukujesz tej prawdy tylko na własny użytek, czy może będziesz chciał prowadzić jakąś krucjatę religijną a być może ateistyczną, czy zdobywasz wiedzę dla własnych potrzeb poznania prawdy. Własne zdanie na temat wiary nie musi być etykietką, którą każdemu trzeba machać przed nosem, a szczególnie wtedy gdy nasze zdanie jest odmienne od tego co uważa reszta, szczególnie wśród znajomych i rodziny.
    Widzisz ma to olbrzymie znaczenie, bo jeżeli dojdziesz do takiej prawdy jak powiedzmy ja, i będziesz chciał oby poznało, czy może bardziej zaakceptowało ją więcej osób, to możesz mieć problemy natury zarówno etycznej jak i moralnej. Otóż życie, wygląda w ten sposób, że wiara jest tylko wiarą a życie nadal toczy się w oparciu o zupełnie inne priorytety. Niestety, trzeba się umieć w tym znaleźć, aby nie wylądować na marginesie społecznym jako ekscentryk z własnymi założeniami ideologicznymi.
    Sam jestem osobą niewierzącą (jak już wspomniałem, od dziecka) mimo wszystko pod przymusem odbyłem wszystkie obrzędy religijne – no cóż, okazało się to w jakimś stopniu przydatne, gdyż mogłem ożenić się z pierwszą dziewczyną w której się zakochałem – nie musiałem szukać takiej co też wiarę odrzuciła, gdyż być może zostałbym starym kawalerem. Żona wierząca, ale nie fanatyczka religijna (tych należy unikać), chociaż przekonana była o tym, że uda się mnie nawrócić – niestety – wychowała też dzieci zgodnie ze swoimi wierzeniami, te natomiast mają podobne podejście do wiary jak i ja, i tu należy zaznaczyć iż ja ze swej strony nigdy nie wpływałem na światopogląd religijny żony czy dzieci.
    Myślę, że zapewne ciśnie ci się na usta pytanie do mnie – w takim razie co ty tutaj robisz ? Otóż, nie walczę z wiarą, tylko czasami czytając takie bzdury jak wypisuje tutaj Sylwek czy michallesz2 wykazuję im, że dysponują tylko samą wiarą ! – natomiast nie posiadają najmniejszej wiedzy natomiast nawet ze swojej wiary, nie mają pojęcia o podstawach swojej wiary. Nie przypominam sobie, ale chyba na tym forum zadałem raczej retoryczne pytanie – jakie warunki trzeba spełnić aby być wiernym ? no cóż, myślę że nawet tak prosta retoryka, nie zmusi tych ludzi do myślenia.
    No cóż, zdobywanie wiedzy typowo naukowej wcale też nie oznacza, że ją zdobywając, odrzucisz wiarę. Jeden z astronautów, będąc w kosmosie, doszedł do wniosku, że ziemię mógł stworzyć tylko jakiś bóg. Jego obsesją stało się szukanie arki Noego na górze Ararat. A więc należy uważać aby nie popadać w skrajności, bo fanatyzm, obojętnie czy religijny, czy ateistyczny, wywołuje raczej niezdrowe emocje. Jeszce pół biedy jeżeli miałbyś wzorem Dawkinsa chodzić i nauczać, że religia czy wiara to bzdura, gorzej jest z tymi, co wzorem naszego michallesz2 mają indywidualne spotkania i rozmowy z bogiem, tudzież Sylwka, który imponuje nam tutaj numerologią
    Co do samej biblii, to może kilka takich ciekawostek – sposób liczenia przez Żydów ilości lat od stworzenia ziemi, masz w załączonym linku z poprzedniego postu – natomiast liczenie na podstawie rodowodu Jezusa z NT, to jeden z osiemnastowiecznych zakonników dokonał wyliczenia, analizując żywoty podane w ST – czego się doliczył? – otóż z jego wyliczeń wynika, iż ziemia została stworzona 23 października 4004 r. pne. potop natomiast miał miejsce w 2348 r. pne. Co do potopu, to czy było takie wydarzenie które mogło tak głęboko zapaść w świadomość ludzi z tamtego okresu ? Oczywiście tak ! Ok. 7600 lat temu morze śródziemne przelało się przez cieśninę Bosfor do morza Czarnego, które było w tym czasie słodkowodnym jeziorem położonym ok. 200 m poniżej poziomu morza. Te wydarzenie najprawdopodobniej było przyczyną stworzenia eposu o Gilgameszu, a z niego właśnie ktoś (może Mojżesz) zaczerpnął informację w celu uwiarygodnienia swojej ideologii.
    Pytałeś, kto i w jakim celu napisał biblię – myślę, że znam odpowiedź, ale może o tym innym razem.
    Pozdro.

  • # Yoker (22-09-2011)

    Drogi Sylwku, bardzo mnie cieszy, że po siedmiu latach poszukiwań znalazłeś (swojego) boga. Piszę do ciebie, bo z twojego wywodu wynika, że te twoje natchnione wynurzenia najbardziej chyba, kierowane są do mnie.
    Podajesz swój adres e-mail, nawet nr tel. Ja natomiast jestem przekonany w 100%, że nie jesteś osobowością z którą ja mógłbym podyskutować. Widzisz moje wywody opierają się typowo na wiedzy, twoje na tym w co wierzysz. I tu jest ta bariera – przepaść nas dzieląca ! Jeżeli w wieku 47 lat nie wiesz o tym, iż pisząc wulgarne określenie męskiego przyrodzenia zwanego też penisem, należy pisać je przez “Ch” to znaczy, że wyraźnie wskazujesz na to, że cierpisz na brak wiedzy podstawowej.
    Co do całej tablicy Mendelejew mieszanej w betoniarce ? – no cóż,wg. mnie popisujesz się tu stricte bardzo idiotycznymi domysłami, a nie konkretną wiedzą. Otóż w latach pięćdziesiątych ub.w. jeden z naukowców poddając materię nieożywioną warunkom takim jakie mogły istnieć ok. 4 mld lat temu (czyli wrzucił tą materię do tej twojej betoniarki)- po jakimś czasie przebadał tą materię i okazało się, że częściowo materia ta przemieniła się w materię ożywioną…………
    Tylko widzisz, jak tu z tobą prowadzić dyskusję, skoro najprawdopodobniej nie masz zielonego pojęcia co to jest ta materia nieożywiona, skąd się ona wzięła ……….
    No cóż, jeżeli odnalazłeś boga, to chwała ci za to, kwestia tylko tego gdzie go szukałeś, jakimi środkami.
    Widzisz wg. prostej logiki, to od modlenia się i czytania tylko jednej książki, mądrości nie przybywa. Dlatego trudno ci zrozumieć co tam jest napisane. Ale pałasz chęcią dyskusji – więc musisz jeszcze znaleźć kogoś o twoim poziomie intelektualnym i powinieneś być usatysfakcjonowany.
    Powodzenia w poszukiwaniu idiotów, którzy twoje wywody będą bezkrytycznie przyjmować, w końcu jesteś autorytetem, co prawda sam dla siebie, ale zawsze to coś !

  • # K.TERLECKI (26-09-2011)

    Jest 22:00 czas aby te strone aktualizowac o nowe dane przepowiednia nostradamusa majow czy ksiega wbibli ap.sw jana i ksiega rodzaju st.testament i dzisiejszy badacze naukowi i co gosza wzmagajace sie trzensienia ziemi i obecne zjawiska na sloncu anawet wyrwy wmagnetoswerze wskazujacy upadek grecji zadluzenia wloch i hiszpanii i spadki na gieldzie dalej globalnego kryzysu egoizmu bogatych wobec biednych glod zaraza choroby i smierc tragiczna przez kataklizm trzensienie ziemi na haiti i 36 wstrzasow wturnych 12st2010roku a nastepnie 11mar.2011roku trzensienia ziemi w japonii w regionach honsiu i tokio 46wstrzasow wturnych i tsunami to sa jusz ostrzezenia ze nawet mozemy nie doczekac 2012polowy roku bo aktywnosc cos szybko sie wzmaga z opuznionym 24cyklem slonca i coraz to silniejszemi trzensieniami ziemi i erupcjami wulkanow i postepujacym przebiegunowaniem ludzie ignoruja informacje na ten temat a zady panstw ukrywaja informacje ale apokalipsa nadejdzie szybciej niz sie spodziewacie zbieg zdazen zbyt szybki

  • # K.TERLECKI (26-09-2011)

    sory za blendy slepy troche jestem ale mysle ze zrozumiecie moj przekaz

  • # B (29-09-2011)

    Yoker,
    twoja/innych opinina nie ma większego wpływu na moją wiare, jedynie rzuca trochę światła na niektore sprawy(jeżeli poparta czymś) i sprawia, że patrząc na te rzeczy biore pod uwage coś co mi mogło umknąć. I wiedzę, którą chce zdobywać na temat wiary nie mam zamiaru wykrzystać w innych celach niż tylko do swoich osobistych przemyśleń.
    Również wiem, że wiara sobie, a życie sobie, co prawda jedno z drugim ma pewne związki, ale fanatykiem nie jestem i być nie zamierzam.
    “, nie mają pojęcia o podstawach swojej wiary” Ja właśnie to pojęcie staram sie poszerzać.

    “No cóż, zdobywanie wiedzy typowo naukowej wcale też nie oznacza, że ją zdobywając, odrzucisz wiarę.” Zgadzam się. Ja wiem, że niektórych rzeczy wiedza nie rozjaśni, ale jeżeli posiądę jakąś wiedze, na pewno mi pomoże zwrócić uwage na pewne nieścisłości, poprze lub stanie sie kontrargumentem do czegoś co wcześniej uważałem za prawdę.

    Teraz jedna rzecz, zastanawiało mnie czy testament wg. Judasza to prawda czy fałsz? Najlepsze jest to, że tego się nie dowiemy, no bo to dokument tak stary, że nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy aby na pewno był wtedy pisany, a jeżeli byl to czy był pisany przez Judasza, czy przez kogoś innego.
    Tak samo nie dowiemy się, czy był ktoś taki jak Jezus, no bo nie ma na to dowodów. Tyle samo jest dowodów na istnienie Boga ile przeciwko niemu.
    Tutaj chce wprowadzić mój nowy punkt widzenia, wg. mnie raczej logiczny. Właśnie widzisz, Yoker, te pismo i wiara jest tak stara, że nie ma sposobu stwierdzić, czy to fałsz czy prawda. Owszem, kościół mógł coś zmieniać w Biblii, ale tylko dlatego, że np. list do Rzymian nie był jeden, ale było ich wiele, więc został poskładany do kupy; tak samo inne listy co mają po kilkadziesiąt rozdziałów. Jest też kwestia piapieża. No i tutaj jest tylko wiara. wg. Biblii Bóg przekazał władzę Piorowi. I teraz wg. wiary on był równouprawiony do przekazywania jej swoim następcom i dlatego papież jest nieomylny, gdyż posiada władzę od Piotra, który ma ją od Boga. Bywały również odpały jak papież kobieta, lub papież co miał kochanke, ale trzeba wziąć też pod uwage margines błędu: człowiek, nawet papież, jest grzeszny i zdarzają mu się błedy. Dlatego tutaj jedynie wiara sie liczy. Czy wierzymy w to, że papież ma taką władzę jak Piotr, czy nie. Tym samym: czu ufamy Kościołowi, czy nie.
    Wiesz, zamierzam zdobywać wiedze, przeczytac Biblię, znależć ewentualne luki, ale to chyba jednak i tak skończy się jak zaczęło: będą rzeczy, w które będe musiał albo uwierzyć, że są prawdą, ale je odrzucić. Co nie zmienia faktu, że warto wiedze zdobyć.
    Z zupełnie innej beczki: Co sądzisz o egzorcyzmach? U mnie w Olsztynie np. nie tak dawno temuu w jednym kościele ksiądz chodził i błogosławił każdego i jedna dziewczyna zaczęła wrzeszczeć nieludzkim głosem i potem zemdlała. Nie byłem świadkiem, ale moja koleżanka owszem. To tylko przykład, ale przecież po co taki człowiek, normalna dziewczyna w wieku 17 lat miałaby coś takiego udawać? Ani jej to nie przyniosłoby szacunku u koleżanek, jedynie byłaby stratna, a ksiądz też jej za to nie zapłacił. No i taki głos. Co, każdy egozrcyzm to fake?

    Inna sprawa: uzdrowienia. Jak wytłumaczysz, że taki Jan od Boga(na discovery) robił operacje na oku samym skalepelm bez pomocy techniki a uzdrawiał tym samym czyjąć noge, czy ręke? Lub ludzie, którzy są niepełnosprawni, ale idą na msze a potem nagle wstają z wózka i zaczynają chodzić? Mają problem z kręgami, nogi powykręcane, a tu nagle wszystko wraca do normy. Normlanie to co się dzieje to chuju muju dzikie węże, ale nie można nie miec o tym zdania.

    Jeszcze o inne rzeczy mam podobne pytania, ale jak sobie przypomne, trudno ogarnąć to wszystko naraz.

  • # Yoker (30-09-2011)

    Zaczynam się już tu trochę czuć jak gospodarz tego forum, i skoro ktoś się tu wypowiada, a nikt tego nie zauważa, to choćby z grzeczności należałoby to skomentować.
    Przykro mi, że jak do tej pory nie udało się mi tutaj wejść z kimś w poważną polemikę, taką opartą na konkretnej wiedzy, lub napisać jakiś pochwalny komentarz, a i wypowiedź K.Terleckiego, do pochwał się raczej nie nadaje.
    Ale !
    Od zarania dziejów, kiedy mózg człowieka ewoluował już na tyle, że zaczęły pojawiać się jednostki bardziej rozgarnięte (kumate), to wśród tych rozgarniętych zaczęli też pojawiać się tzw. jednostki cwane – czyli wykorzystujące niewiedzę lub brak wiedzy innych, do własnych celów: pierwotnie zdobywanie czy może raczej gromadzenie pożywienia bez wysiłku, gdyż mniej cwani musieli te jedzenie dostarczać – później zdobywanie cennych rzeczy, zwanych majątkiem, czasami dodatkowo wykorzystywanie seksualne młodych kobiet i niestety tak jest do dzisiaj !!!
    Ponieważ przekrój społeczeństwa z tamtych czasów istnieje do dzisiaj, zarówno w formie pierwotnej jak i rozwiniętej, więc łatwo ( nawet przy braku wyobraźni) przyjrzeć się takim społecznościom i sprawdzić naocznie jak funkcjonuje człowiek w stadzie, a może raczej takiej mini kulturze z pradziejów, na przykładzie jakiegoś dziko żyjącego plemienia w Ameryce południowej, gdzie można zaobserwować jak tworzą się wierzenia, mity, władza i na czym się to opiera…… można też zapoznać się terminem “kult cargo” lub dokładnie przyjrzeć się współczesnemu społeczeństwu, rzekomo wysoko rozwiniętemu – cywilizowanemu.
    Ale zacznijmy od tych ludów pierwotnych a więc każda grupa społeczna posiadała jakiegoś maga, kapłana, szamana … który żył w dostatkach, bo ponoć potrafił przepowiadać: przyszłość, rozszyfrowywać sny – już w biblii, sprzedany Jakub, jako niewolnik tłumaczył sny faraonowi, za co został awansowany do wysokich godności – co prawda, w biblii podany jest przykład bardzo głupiego snu jakiegoś głupiego faraona i jeszcze głupszej jego interpretacji, ale akurat twórca tego dzieła ten przekaz przygotował dla ludzi z przed trzech tysięcy lat, ale inteligencja tych co seminaria dzisiaj kończą, niestety nie musi przewyższać inteligencji tamtych ludzi – ale brnijmy dalej – każdy z wielkich wodzów starożytności nie wybrał się na wojnę bez odpowiedniego człowieka, który potrafił przewidzieć losy wyprawy oraz losy poszczególnych członków (oczywiście tych znaczniejszych).
    Takich kapłanów wróżbitów posiadali faraonowie, wodzowie sumeryjscy, plemię żydowskie pokaźnie zaopatrzone w proroków, posiadał ich Aleksander Wielki ….. itd. aż do średniowiecza, gdzie na terenie Europy, rzekomo cywilizowanej, a w rzeczywistości staczającej się w otchłań niedorozwoju społeczeństwa, rolę magów, wróżów i wszelkiej maści przewidywaczy, przejęli propagatorzy chrześcijaństwa zwani kapłanami. Ponieważ profesja była bardzo intratna i pozwalała żyć w dostatku, więc wymyślono św. inkwizycję która miała stać na straży interesów kapłanów chrześcijaństwa.
    No cóż, bywali też i tacy ludzie którzy nie zostali kapłanami jedynie słusznej wiary, ale pociągało ich przepowiadanie ……
    Takim człowiekiem był Nostradamus – czy przepowiedział coś co rzeczywiście się sprawdziło ? Niestety nie ! Wywodu naukowego nie będę tu prowadził, gdyż zajęłoby to zbyt dużo czasu, czy może raczej miejsca.
    Ale proponuję chwilę się zastanowić !
    Czy dzisiejsze wróżki stawiające kabałę, tarota ? cyganka wróżąca z kart ? kryształowa kula itp. rekwizyty … czy mają chętnych ?
    Ależ tak !!! cały internet zapchany jest wszelkiego typu kabalarzami, wróżkami, horoskopami itp. bzdurami….
    Takie, może retoryczne pytanie – któż z nas nie byłby ciekawy swojej przyszłości ? losów itp.
    Któż z nas nie chciałby, na podstawie przepowiedni uniknąć przykrych zdarzeń w swoim życiu, czy wcześniej wiedzieć o zbliżającym się szczęściu czy nieszczęściu ?
    Jak to rozszyfrować ? Jak sądzicie, jaki rozgłos zyskałby ktoś, kto sześć lat temu, bawiąc się w przepowiadacza przyszłości, przypadkowo rysując dzieje Polski, stwierdziłby że jeden z Kaczyńskich straci władzę, a drugi zginie tragicznie –
    Ja mógłbym się też zabawić w jasnowidza i stwierdzić, że np. pierwszy Boeing 787 Dreamliner, zakupiony przez LOT rozbije się w dziewiczym locie.
    Kimś takim był właśnie Nostradamus. To że stał się sławny ? No, jeżeli ktoś z naszych władz najwyższych byłby zainteresowany tego typu przepowiedniami i znalazłby sobie takiego szamana, to z biegiem czasu ten szaman też zyskałby sławę Nostradamusa.
    A więc, może chwila na zastanowienie się – czym różni się dzisiejsza wróżbitka, stawiająca tarota, od szamana z przed trzech tysięcy lat, który przepowiadał (powiedzmy) z jelit właśnie zabitego kurczaka ?
    Odpowiedź jest bardzo prosta – NICZYM ! jeżeli nie będziemy brać pod uwagę środków za pomocą których uzyskują wiedzę ostateczną, bo te jedynie muszą być akceptowane przez odbieracza wróżby.
    A czym różni się obecny odbiorca wróżby czy horoskopu ? aż strach pomyśleć, że rozwój mózgu u tych ludzi nadal stoi na poziomie człowieka z przed trzech tysięcy lat i nic się nie rozwinął.
    Co do przepowiedni Majów zaznaczonych przez K.Terleckiego, to tutaj autor chyba absolutnie nic nie wie w tym temacie – Majowie niczego nie przepowiadali ! Majowie mieli tylko bardzo dokładny kalendarz, który kończy się na dacie 21.12.2012 – dlaczego kończy się akurat na tej dacie ? Myślę, że sprawa byłaby jasna w tej chwili, gdyby kościół wprowadzający chrystianizację tamtych terenów z taką zawziętością nie niszczył śladów tamtej kultury, dziś wiedzielibyśmy dużo więcej, i może nie tylko o tamtej cywilizacji, ale również o nas samych. Niestety wszystko co stanowiło materialną wartość w postaci złota, srebra czy kamieni szlachetnych, znikło w przepastnych skrzyniach zdobywców – natomiast to, co w dzisiejszych czasach jest dużo więcej warte od złota, zniknęło na stosach podpalanych prze krzewicieli wiary jedynie słusznej !
    Nawiązując natomiast do “apokalipsy” – no cóż, nasz Terlecki, najprawdopodobniej troszeczkę improwizuje, gdyż tej lektury raczej nie przeczytał, a jeżeli tak, to jej niestety nie zrozumiał. Co prawda, twórca tego eposu raczej przy zdrowych zmysłach nie był, ale zapisane w dziele wizje dotyczyły walki dobra ze złem, tylko niewielu wie, że Armagedon oznacza miejsce tej bitwy – czyli stricte wzgórze Megido, w którym mesjasz zniszczy najeźdźców, czyli Rzymian i wyzwoli żydowski naród z niewoli ……… z małą uwagą, Armagedon, czyli ta bitwa, miała się zacząć niedługo po napisaniu tego dzieła.
    Co do kataklizmów coraz częściej nawiedzających naszą ziemię ?
    Takie kataklizmy, na większą lub mniejszą skalę, towarzyszyły dziejom ziemi od jej zarania. Dzisiaj wiemy o nielicznych, ale tych najbardziej spektakularnych. 65 mln lat temu giną wszystkie dinozaury a wraz z nimi ok. 99% życia na ziemi, wybuchy superwulkanów zdarzają się na ziemi średnio co 50-100 tysięcy lat. Erupcje takie nie zdarzały się w czasach historycznych – wiemy o nich tylko dzięki badaniom geologicznym. Do tej pory znaleziono ślady kilkudziesięciu erupcji superwulkanów. Ostatni taki wybuch miał miejsce ok. 26,5 tysiąca lat temu (Taupo w Nowej Zelandii), natomiast wybuch wulkanu Toba na Sumatrze ok. 74 tys. lat temu postawił gatunek Homo sapiens na krawędzi zagłady, ograniczając populację ludzką do zaledwie kilku tysięcy osobników.
    Ww.zdarzenia miały ogromny wpływ na kształtowanie się życia na ziemi, jednak były też mniejsze, na skalę lokalną, czy to wulkany, fale tsunami, powodzie … problem w tym, że nasz Terlecki w chwili obecnej korzystając nowoczesnych technik przekazu informacji, wie o wszystkich zdarzeniach jakie miały miejsce w danym dniu na całej ziemi. Natomiast dziadek Terleckiego, na pewno nie słyszał o meteorze Tunguskim i jego skutkach – dlaczego ? gdyby nie współczesna technika, o fali tsunami z 2005 r. czy tej która zmyła Japonię, wielu z nas nigdy by się niedowiedziało.

  • # B (30-09-2011)

    coś mi się zablokował mój komentarz, jeszcze raz wyśle

    Yoker,
    twoja/innych opinina nie ma większego wpływu na moją wiare, jedynie rzuca trochę światła na niektore sprawy(jeżeli poparta czymś) i sprawia, że patrząc na te rzeczy biore pod uwage coś co mi mogło umknąć. I wiedzę, którą chce zdobywać na temat wiary nie mam zamiaru wykrzystać w innych celach niż tylko do swoich osobistych przemyśleń.
    Również wiem, że wiara sobie, a życie sobie, co prawda jedno z drugim ma pewne związki, ale fanatykiem nie jestem i być nie zamierzam.
    “, nie mają pojęcia o podstawach swojej wiary” Ja właśnie to pojęcie staram sie poszerzać.

    “No cóż, zdobywanie wiedzy typowo naukowej wcale też nie oznacza, że ją zdobywając, odrzucisz wiarę.” Zgadzam się. Ja wiem, że niektórych rzeczy wiedza nie rozjaśni, ale jeżeli posiądę jakąś wiedze, na pewno mi pomoże zwrócić uwage na pewne nieścisłości, poprze lub stanie sie kontrargumentem do czegoś co wcześniej uważałem za prawdę.

    Teraz jedna rzecz, zastanawiało mnie czy testament wg. Judasza to prawda czy fałsz? Najlepsze jest to, że tego się nie dowiemy, no bo to dokument tak stary, że nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy aby na pewno był wtedy pisany, a jeżeli byl to czy był pisany przez Judasza, czy przez kogoś innego.
    Tak samo nie dowiemy się, czy był ktoś taki jak Jezus, no bo nie ma na to dowodów. Tyle samo jest dowodów na istnienie Boga ile przeciwko niemu.
    Tutaj chce wprowadzić mój nowy punkt widzenia, wg. mnie raczej logiczny. Właśnie widzisz, Yoker, te pismo i wiara jest tak stara, że nie ma sposobu stwierdzić, czy to fałsz czy prawda. Owszem, kościół mógł coś zmieniać w Biblii, ale tylko dlatego, że np. list do Rzymian nie był jeden, ale było ich wiele, więc został poskładany do kupy; tak samo inne listy co mają po kilkadziesiąt rozdziałów. Jest też kwestia piapieża. No i tutaj jest tylko wiara. wg. Biblii Bóg przekazał władzę Piorowi. I teraz wg. wiary on był równouprawiony do przekazywania jej swoim następcom i dlatego papież jest nieomylny, gdyż posiada władzę od Piotra, który ma ją od Boga. Bywały również odpały jak papież kobieta, lub papież co miał kochanke, ale trzeba wziąć też pod uwage margines błędu: człowiek, nawet papież, jest grzeszny i zdarzają mu się błedy. Dlatego tutaj jedynie wiara sie liczy. Czy wierzymy w to, że papież ma taką władzę jak Piotr, czy nie. Tym samym: czu ufamy Kościołowi, czy nie.
    Wiesz, zamierzam zdobywać wiedze, przeczytac Biblię, znależć ewentualne luki, ale to chyba jednak i tak skończy się jak zaczęło: będą rzeczy, w które będe musiał albo uwierzyć, że są prawdą, ale je odrzucić. Co nie zmienia faktu, że warto wiedze zdobyć.
    Z zupełnie innej beczki: Co sądzisz o egzorcyzmach? U mnie w Olsztynie np. nie tak dawno temuu w jednym kościele ksiądz chodził i błogosławił każdego i jedna dziewczyna zaczęła wrzeszczeć nieludzkim głosem i potem zemdlała. Nie byłem świadkiem, ale moja koleżanka owszem. To tylko przykład, ale przecież po co taki człowiek, normalna dziewczyna w wieku 17 lat miałaby coś takiego udawać? Ani jej to nie przyniosłoby szacunku u koleżanek, jedynie byłaby stratna, a ksiądz też jej za to nie zapłacił. No i taki głos. Co, każdy egozrcyzm to fake?

    Inna sprawa: uzdrowienia. Jak wytłumaczysz, że taki Jan od Boga(na discovery) robił operacje na oku samym skalepelm bez pomocy techniki a uzdrawiał tym samym czyjąć noge, czy ręke? Lub ludzie, którzy są niepełnosprawni, ale idą na msze a potem nagle wstają z wózka i zaczynają chodzić? Mają problem z kręgami, nogi powykręcane, a tu nagle wszystko wraca do normy. Normlanie to co się dzieje to ch*ju muju dzikie węże, ale nie można nie miec o tym zdania.

    Jeszcze o inne rzeczy mam podobne pytania, ale jak sobie przypomne, trudno ogarnąć to wszystko naraz.

  • # jay (30-09-2011)

    yoker, jestes za madry na dwudziesty pierwszy wiek, nie uwazasz ze wiara w Boga bez znaczenia czy on jest czy go niema, ma jakis cel?

  • # K.Terlecki (1-10-2011)

    Kometa ELENIN zblza sie do ziemi najprawdowodobniej jest na kursie kolizyjnym zpowodu zjawiska w 15marca ziemia mars jowisz saturn uran ksiezyc i slonce ustawily sie wlinii ciaglej co mialo durzy wplyw na oddzialywanie ziemi i komety wpoblizu jej jest asteroida wiel sr 6km 42298 wiecej info 517611207 tylko orange

  • # M_A_K (3-10-2011)

    Chcecie końca Świata w 2012?Będzie koniec Świata…
    “Zdechnie” światowy system finansowy i to będzie autentyczna apokalipsa.
    Dopatrujecie się kataklizmów,trzęsień ziemi,chorób itp…Nic z tych rzeczy.Finanse krajów “rozwiniętych” to był(i jest) taki śmiertelnie chory organizm,który od dziesięcioleci żył na kredyt.No i stało się…skończyła się kroplówka w postaci lewych operacji na pseudo-obligacjach,spekulacji cenami surowców,pożyczaniu komu się da i ile się da i drukowaniu pustego pieniądza.Ten “trup” zdycha nam na naszych oczach…i My “zdechniemy” razem z nim.To dopiero będą “(nie)ciekawe” czasy.Brednie?
    A założymy się ? Odezwę się na tej stronie 31 grudnia 2012..

    ps. A w te przepowiednie różnych wieszczów nie wierzę ani trochę.

    M_A_K

  • # Yoker (5-10-2011)

    Mam ostatnio co prawda mało czasu, ale postaram się odpowiedzieć – dzisiaj tylko “jay” z 30.09 bo mam nadzieję że uda mi się zamknąć moją wypowiedź w kilku zdaniach.
    jay – zacytuję tu całą twoją wypowiedź, aby było łatwiej zrozumieć to co napiszę -
    cytat “yoker, jestes za madry na dwudziesty pierwszy wiek, nie uwazasz ze wiara w Boga bez znaczenia czy on jest czy go niema, ma jakis cel?

    Otóż mój drogi rozmówco, dwudziesty wiek, to wiek bomby atomowej i podboju kosmosu, pierwszy człowiek na księżycu itd. Dwudziesty pierwszy wiek, to wiek komputeryzacji, miniaturyzacji, rozwoju łączności bezprzewodowej itd.
    Uważasz, że ludzie powinni tylko nauczyć się korzystać z rozwoju techniki, nie rozumiejąc nawet co i dlaczego działa ?
    Jeżeli to świadomość określa byt, to jednak ma to olbrzymie znaczenie “czy jest bóg czy go nie ma” – Bo, albo stawiasz się w rzędzie najwyżej rozwiniętych naczelnych, i uważasz że wszystko w twoim życiu zależy tylko od ciebie, albo ustawiasz się w rzędzie żebraków, proszących o wszystko jakiegoś wszechmogącego, i przekonany jesteś, że twój los uzależniony jest od jego kaprysu i gotowy jesteś całe życie spędzić na klęczakch byleby zadowolić tą wyimaginowaną postać i nigdy nie będąc pewny, czy akurat o to chodziło, bo może trzeba było zbudować jakiś ołtarz i tam choćby psa spalić ? Ale, aby go zadowolić, to wcale nie musisz umieć czytać czy pisać, nie musisz niczego znać ! tylko wierzyć i ufać – przy okazji dzielić się forsą z propagatorami wiary.
    Widzisz, jakby twoi rodzice przyłożyli się z taką samą starannością aby wpoić ci wiedzę podstawową, taką na miarę XXI w. na równi z wiarą, to wiedziałbyś, że “bóg” to nie nazwa własna, więc nie musisz pisać z dużej litery – ale jak znam życie, to wcisnęli ci kit o jakimś bogu, ale na wszelki wypadek nie powiedzieli jak się nazywa – a ja skąd mam wiedzieć czy ty piszesz o Zeusie, Jahwe, Ozyrysie a może o Sziwie ? A może wg ciebie oni nie są bogami ? Tak za bardzo, to pewnie sam nie wiesz o którego boga ci chodzi, ale piszesz z dużej litery ! bo przecież szacunku cię do niego uczono, ale piszesz również – “niema” – to słowo oznacza osobę niemówiącą, jednak już nikt nie zadbał o to, abyś wiedział, że w kontekście jakim te dwa słowa użyłeś, to należało je napisać osobno !
    Jak widzisz, po to aby żyć w tym dwudziestym pierwszym wieku, to nauka jest bardziej potrzebna niż wiara ! choćby po to abyś poprawnie mógł napisać to co chcesz przekazać innym, opisać swoje myśli czy może przemyślenia.
    A tak, niby jesteś wierzący, bogobojny, ale zrozumieć cię jest bardzo trudno, bo choćby te trzy ostanie słowa twojej wypowiedzi z znakiem zapytania – do czego je przyłatać ? o jaki cel ci chodzi – może zamiast cel miało być “sens”, a może w “ma” brakuje “sz” – jeżeli chodziło o sens, to bóg nie ma sensu, a jeżeli miało to znaczyć “czy mam jakiś cel ? – to tak, moim celem jest zmuszanie ludzi do myślenia, a konsekwencji do zdobywania wiedzy, o bogu również !
    Jak już wspominałem, jak na XXI w. jesteś człowiekiem mocno wierzącym, ale mało ambitnym – niestety, tylko w powiedzeniu, rzekomo wiara przenosi góry – w tym XXI wieku świat zdobywa się wiedzą !
    Pozdro.
    Jednak nie udało się w kilku zdaniach.

  • # K.Terlecki (7-10-2011)

    Ludzie chcem powiedziec cos dowas wy sie klucicie o wasze poglady miedzy 3 a 6pazdziernika wystapily 2 trzensienia ziemi a wczesniej 2 trzensienia ziemi w vanantu powturzyl sie ponownie super ksiezyc to dowod nato ze sa jakies anomalje magnetyczne co ciekawe wulkan z yellow stone przebudza sie z hawajuw wgurach wylewa sie lawa z wieszcholkow

  • # Yoker (9-10-2011)

    Witaj B
    Sporo napisałeś, więc nad odpowiedzią musiałem troszeczkę posiedzieć i nie wiem czy się zmieści w całości – ale mam nadzieję, że odpowiedź będzie wyczerpująca, co wcale nie znaczy, że do czegokolwiek zamierzam cię przekonywać, nie o to mi chodzi, raczej o to, że bliższe staną ci w jakiś sposób problemy które poruszasz , może łatwiej będzie ci je zrozumieć gdy spojrzysz na nie z szerszej perspektywy, a jakie wyciągniesz wnioski ? to już twoja sprawa.
    A więc piszesz – o testamencie wg Judasza ? Osobiście nigdy nie słyszałem o takim dokumencie, ale w latach, bodajże siedemdziesiątych ub.w. doszło do przejęcia (może raczej wykupienia, i przekazanie odpowiednim naukowcom) pisma odnalezionego w Egipcie, pod nazwą „ewangelia wg Judasza” (może o to ci chodzi ?). Z badań jakie przeprowadzono, wynika iż pismo te zostało napisane w II w. ne. w języku aramejskim, typowym dla regionu Judei z tamtego okresu. Manuskrypt bardzo zniszczony, z uwagi na złe warunki przechowywania, jednak udało się go zabezpieczyć i odczytać w bodajże w 80%. Sprzedawca, Egipski handlarz dziełami sztuki, już od lat pięćdziesiątych ub.w. poszukiwał kupca, jednak w tym czasie trzymał go w nieklimatyzowanym sejfie, co poczyniło nieodwracalne szkody.
    Czy jest to prawda, czy fałsz ? Dla nauki, to co jest ideologią w tym piśmie nie ma większego znaczenia, natomiast sam fakt ujawnienia i odczytania jest sporym sukcesem. Ta ewangelia, tak jak i pozostałe, również te niewłączone do kanonu, to nie są pisma sprawozdawcze tylko pisma ideologiczne, a więc stosując prostą analizę tekstu, można bardzo łatwo ustalić czy opisują prawdziwą historię, czy nie. Ale należy je przede wszystkim przeczytać i zrozumieć to co jest tam napisane, następnie porównać opisane tam sceny, do kultury z tamtego okresu i tamtych terenów, jak i praw wtedy obowiązujących – można zacząć zastanowić się od ? powiedzmy : czy taki ewangelista, znał osobiście Jezusa, czy pisząc tekst skupiał się na ustaleniu prawdy, czy być może, skupiał się nad szukaniem związków frazeologicznych mających na celu wzbudzenie (najczęściej i to do dzisiaj) u słuchaczy, właściwej (czyli oczekiwanej) postawy. Wg mojej oceny, to niestety, żadna ewangelia nie zawiera żadnej prawdy, często opisywane tam nawet proste sytuacje, typowe dla danego okresu, są przekrzywiane, wypatrzone, w celu osiągnięcia właściwego efektu. Ponieważ ewangelie te pisane były na długo po rzekomej śmierci Jezusa, a więc już wtedy pewne było, iż nikt nie będzie dochodził czy w tamtym okresie tak było czy nie, na pewno nie znalazł się też nikt, kto stwierdziłby, eee, ja go znałem i wcale tak nie było ! należałoby też zastanowić się czy opisywane sceny pasują do sytuacji jaka panowała na danym terenie, inaczej – czy możliwe były opisywane zgromadzenia dochodzące nawet do 5 tyś. ludzi, czy okupant pozwoliłby na takie zgromadzenia bez uprzednio wydanej zgody ? – Inną rzeczą jest to, że pisma te, pisane były zgodnie z jakąś ideologią, na którą w tamtym okresie, w określonych kręgach istniało zapotrzebowanie. Należałoby też mieć tutaj na uwadze, że wg obecnej nauki, żaden uczeń Jezusa nie istniał tak naprawdę, czyli Judasz to też osoba fikcyjna.
    Ale tak jak już wspominałem, żeby umieć rozpoznać, nie tylko przesłanie tam zawarte, ale przede wszystkim podłoże i cel tych ewangelii, i potrafić stwierdzić czy jest to rzetelna prawda czy tylko opowiastka fiction , należy mieć też trochę wiedzy z tamtego okresu.
    Gdybyś ty przeczytał te ewangelie, moglibyśmy pogadać na ich temat, a tak ? Co ci z tego, że ja napiszę, że w tamtym okresie kobieta była rzeczą, czyjąś własnością, bez żadnych praw – przecież nie musisz mi uwierzyć, gdyż o stosunkach panujących w rodzinie, czerpiesz wiedzę na podstawie obserwacji własnej rodziny – tata mamę kocha, kupuje jej kwiaty, prezenty – sąsiadka ma dziecko, nie ma męża – to wszystko jest takie normalne, tak jak w normalnym życiu.
    cdn.

  • # Yoker (9-10-2011)

    CD.
    Jak sądzisz, jak to było 2 tyś lat temu na tamtych terenach, Kobiety miały jakieś prawa. Wiesz coś na ten temat. Wiesz na czym opiera się prawo szariatu w islamie. W islamie, kobieta która zajdzie w ciążę, a nie ma męża, musi umrzeć przez ukamienowanie. Skąd się te prawo wywodzi. Z pięcioksięgu Mojżeszowego – tak, z tego który jest podstawą judaizmu oraz chrześcijaństwa. Ale skąd możesz wiedzieć, że te prawo obowiązywało też 2 tyś. lat temu, z tym, że było bardziej rygorystycznie przestrzegane.
    A więc w rzeczywistości, takie narodziny Jezusa nie mogły nastąpić, przynajmniej wg mnie i wielu innych, którzy w jakiś sposób zajęli się tym tematem. Jeżeli teraz weźmiesz pod uwagę to, że żaden z ewangelistów nie znał osobiście tego Jezusa, bo wg mitów, tego ukrzyżowano ok. 33 r. a ewangelie zostały napisane w po 70 r. a ew. Jana, rzekomego najmłodszego ucznia Jezusa, dopiero ok. setnego roku. No i jeden z najważniejszych argumentów, niestety niezauważanych przez ludzi wierzących – niestety, Żydzi nie wierzą w tego mesjasza ! oni nadal na mesjasza czekają ! A znasz wydarzenia jakie miały miejsce w tym okresie na tamtych terenach ?
    A więc, rzekomi ewangeliści opisali narodziny Jezusa jako coś normalnego, nikt nie usiłował kamieniować Maryśki, a Józek wielce zadowolony z syna był. Ty również przyjmujesz taką informację bez zastrzeżeń – ale skąd ty możesz wiedzieć, że w tamtym okresie, taki przeciętny Józek posiadał ( w zależności od statusu materialnego) dwie, trzy a może pięć żon. No ale cóż, heblował swoje deski, bo ewangeliści przypisali mu taką rolę, bo jakby to była rzeczywista postać, to tych ewangelistów nieheblowaną deską zatłukłby na śmierć razem z Maryśką, za takie zhańbienie prawdziwego Żyda, który zajął się wychowywaniem bękarta i nie zabił żony. No cóż, można by tu jeszcze wymieniać wiele istotnych informacji zawartych w ewangeliach, wskazujących na to, że jest to tylko fantastyka – choćby takich, jak opisywanie, co Jezus myślał, czy co robił, jak był sam… innym punktem, takim wartym przemyślenia jest to, że rzekomy Jezus, syn boga, wysłany z misją na ziemię, – a analfabeta, tata bóg nie zadbał, aby syn po sobie zostawił kazania w formie pisanej ? przecież byłyby bardziej wiarygodne niż ewangelie pisane przez ludzi którzy go nie widzieli i nie słyszeli , tych nauk przecież ewangeliści też nie słyszeli, a ponieważ te kazania były kierowane do biedoty, więc trudno byłoby się spodziewać, że potrafili choćby na drugi dzień powtórzyć to co rzekomo słyszeli – brak jest jakiejkolwiek informacji aby ci ewangeliści czerpali wiedzę i z innych źródeł niż własna głowa ! Jeszcze inną rzeczą jest to, że skoro Maryśka i Józek zostali poinformowani, że będą mieli obowiązek wychowania dziecka boga, to dlaczego sami nie zadbali o to, aby każdy dzień z jego życia był opisany ? A tu w jednej z ewangelii sama Marycha z braćmi Jezusa, dochodzi do wniosku, że jej syn postradał zmysły – czyżby zapomniała, że to syn boga ?
    Jak widzisz, można zadać kilka logicznych pytań, a cała skomplikowana i misternie utkana fabuła ideologii jedynie słusznej i żyjącej do dziś własnym życiem, legnie w gruzach, a tych pytań po przeczytaniu choćby NT można zadać kilkaset (tak, tyle tam bzdur napisanych). Ale problemem jest to, że należy to przeczytać i postarać się zrozumieć, a nie słuchać interpretatorów tego pisma, którzy początkowo, może też w to wierzą tak jak ty, ale kiedy z tego zaczynają żyć, to wcześniej czy później, to w ramach zwykłej refleksji muszą się im takie pytania nasunąć. A więc ew. wg Judasza, to fenomen, że udało się takie pismo odnaleźć, że takie stare i przetrwało do naszych czasów, jednak to co tam jest napisane ? równie dobrze mogła się odnaleźć druga część opowieści Szeherezady, pochodząca z tamtego okresu, i stanowiłaby chyba większą wartość. Ale, dla prawie półtora miliarda wierzących, to co napisałem, nie ma najmniejszego znaczenia – ich wiara jest niezachwiana – ich to nie interesuje – i chyba o to chodzi … Nie wiem, czy to w jakiś sposób do ciebie przemówiło, ale ani pismo, ani wiara, nie są takie strasznie stare aby nie móc ustalić czy to prawda czy fałsz, bo jedyną prawdą zawartą w tych ewangeliach jak i w całej biblii, są nazwy miast, a nie wydarzenia jakie w tych miastach się wydarzyły. Co do przekazania władzy Piotrowi przez boga ? to jeżeli chcesz, lub musisz, to możesz w to wierzyć, ale jest to taka sama prawda jak narodziny Jezusa. Możesz też wierzyć w nieomylność papieża, JPII który, twierdził iż milenium będzie z końcem 1999 r. a nie 2000 (to wskazuje jedynie, że chłop nawet do dziesięciu nie potrafił liczyć) – nawet uruchomiono specjalny zegar, on też w swoim tryptyku o miłości, jako przykład miłości do boga opisał jak Abraham chciał złożyć w ofierze swojego pierworodnego syna Izaaka. No cóż gdyby był nieomylny, albo chociaż przeczytałby w całości biblię, wiedziałby że Izaak nie był pierworodnym synem Abrahama. No cóż, można też dojść do wniosku, że chłopina nie mając żony, nie miał pojęcia co oznacza określenia „pierworodny”. Ty natomiast powinieneś wiedzieć, że nieomylność papieża (uchwalona w 1870 r.) jak i dziewictwo Marii (obowiązujące w kościele katolickim od XV w.) i jeszcze prę głupot, to dogmaty uchwalone przez kościół – a dogmat, to taka ustawa, że w rzeczywistości tak nie było, ale wierzący muszą to uznawać za fakt i nie dochodzić dlaczego tak jest. Wrzuć w Google hasło dogmaty i poczytaj.
    Natomiast co do równoważnej ilości dowodów na istnienie i nieistnienie boga ? Obawiam się, że chyba nie wiesz o czym mówisz, a twoja rzekoma logika gdzieś się zapodziała. Jak dotąd, nie znaleziono żadnego dowodu na istnienie boga, a odkrywcą wszechczasów zostałby ktoś, kto taki dowód by znalazł. Niestety, logika wyklucza znalezienie takiego dowodu. A jeżeli chodzi o dowody na nieistnienie boga – to niestety, nie szuka się dowodów, że czegoś czego nie ma. Można wykazywać, że informacje o tym rzekomym bogu to bzdura, że brak jest w tym logiki, że ewangelie to opowieści s.f. itp. Ale nie uważa się tego za dowody, tylko argumentację.
    cdn.

  • # Yoker (9-10-2011)

    CD.
    Egzorcyzmy ?
    Twierdzisz, że nie byłeś świadkiem … Ale skoro to prawda, to skąd masz pewność, że do kościoła mogą chodzić osoby tylko zdrowe ? jesteś pewien, że do kościoła nie chodzą osoby chore psychicznie ? Gdybym ja był świadkiem takiego zdarzenia, no cóż, uznałbym, że dziewczyna jest po prostu chora, a wiek nie ma tutaj najmniejszego znaczenia, niektóre choroby ujawnią się, są widoczne od urodzenia, inne pojawiają się z wiekiem z powodu niedoczynności jakiegoś gruczołu dokrewnego, czy uaktywniania się choroby genetycznej … Przy czym „wrzask nieludzkim głosem” – byłeś kiedyś w zakładzie psychiatrycznym ? Otóż, wg mnie każdy egzorcyzm, to niestety, używając twojego słownictwa „to fake !” Swoją drogą, to osoba rzucająca podejrzenie na inną osobę, o opętanie, z powodu dziwnego zachowania (bez względu na miejsce) to sama ma już problemy psychiczne. A skoro w tym wieku, mimo wszystko uważasz, że dziewczyna została opętana przez diabła, to zamiast tutaj zajmować się dyskusją powinieneś już odwiedzić psychiatrę. Uzdrowienia ? i inne cuda ! Ja za cud uzdrowienia na miarę boga, przyjąłbym jedynie fakt, że komuś odrosła ręka czy noga – póki co, ten cud potrafi uczynić jedynie człowiek !!! i jest mądrzejszy od boga którego sobie wymyślił – i to raczej, na swoje nieszczęście. Pozostawianie lasek, wózków itd. cudowne ozdrowienia … – Chyba już tu o nim wspominałem, – jest taki facet, szwajcarski hotelarz, nazywa się Erich von Daniken – sporo napisał, wszędzie był i wszystko dotknął, – ale między innymi, wydał taką książkę „Objawienia” proponuję, przeczytaj, porusza tam też kwestię cudownych uzdrowień. Operacje skalpelem na gołym oku ? – niestety, nie oglądałem tego filmu – jednak musisz mieć na uwadze, że nie wszystko co pokazywane jest na programach Discovery, musi być obiektywną prawdą, czy być stricte programem naukowym. Część tych programów, to tzw. ciekawostki, lub inna interpretacja nauki. Na National Geographic, swego czasu był wyświetlany cykl programów pod tytułem „Wielkie Księgi”, między innymi była tam zobrazowana „Księga Wyjścia” – pomijając już opis spotkań Mojżesza z faraonem, gdzie twórca filmu nawet nie nawiązał, do raczej wątpliwej możliwości zaistnienia takich spotkań w rzeczywistości, gdyż faraon był oficjalnym bogiem na ziemi, i mógł co najwyżej rozmawiać poprzez kapłanów, to narrator tego filmu, stojąc na pustyni, głośno się zastanawia, gdzie szukać dowodów wyjścia Żydów z Egiptu, zadając (niby retoryczne) pytanie, „czyżby śladów stup na piasku” – wg mnie, raczej bardzo głupie, wskazujące jedynie na to, że chłop KW raczej nie czytał, albo nie zrozumiał, gdyż w tej księdze pisze, że wyszło ok. 2,5 mln ludzi, a żaden nie dotarł do ziemi obiecanej, a więc cała pustynia powinna być usłana kośćmi Żydów w ilości nie mniejszej niż 2,5 mln . W innym filmie, na planie wzgórz otaczających Jerozolimę pokazuje się człowiek z tytułami profesora …. i stwierdza, że po tych wzgórzach, jeszcze niecałe 6 tyś lat temu, chadzali Adam z Ewą. Dlaczego wierzący pragną aby wszyscy myśleli tak jak oni ? i co potrafią zrobić aby innych przekonać. W latach, bodajże koniec sześćdziesiątych, może początek siedemdziesiątych, jeden Francuz udał się na wyprawę w masyw Araratu, po powrocie obwieścił światu, że odnalazł tam arkę Noego. Na dowód przyniósł kawał drewna z tej arki, opisał jak ta arka wygląda, itp. nakręcono film, chwilowo tylko, zastępując rzeczywisty wygląd arki jej rysunkami . No i drewno ! po przebadaniu okazało się, że drewno pochodzi ze wczesnej epoki brązu ! Szok !!! W ślad za sensacją, pogoniły całe chordy dziennikarzy przygotowanych na wspinaczkę wysokogórską w masywie Araratu. Po odnalezieniu przewodnika z którego korzystał ten Francuz, porosili go aby ich zaprowadził w to samo miejsce skąd Francuz zabrał duży kawał drewna. Odpowiedź była szokująca, i to jeszcze bardziej niż samo znalezisko ! Przewodnik powiedział, że Francuz najpierw te drewno tam wniósł, a później zniósł, a tam niczego nie znaleźli ! – Sam Francuz wyjaśnił, że chciał aby wszyscy uwierzyli w boga, bo on wierzy. W tej chwili nazwiska nie pamiętam, ale jakby cię to interesowało, to odnajdę i ci podam dokładne informacje na ten temat. Nawiązując jeszcze do uzdrowień, to jako osoba zajmująca się w jakiś sposób psychologią, to postaram ci się wytłumaczyć w taki dość prosty sposób co to jest – czy to zrozumiesz ? Chyba raczej nie, mimo że uważasz się za dobrego logika. Otóż człowiek, stworzył sobie boga na swój obraz i podobieństwo, boga który ponoć czyni cuda. Jak to wygląda z punktu psychologii ? Człowiek – ludzie, nie zdają sobie sprawy ze swoich boskich umiejętności tworzenia cudów (ale tylko w obrębie własnego ciała), a ci co o tym wiedzą, a posiadają tzw. dar przekonywania, są medialni, próbują to wykorzystać, najczęściej do zarabiania na tym pieniędzy, no i propagowania swoich wierzeń, no bo przecież ta ich moc musi skądś pochodzić, a jak już pochodzi, to zapewne została dana od boga, bo ludzie najchętniej to kupują. A więc jak to wygląda w najprostszej postaci ? Ludzie się modlą, jedni bardziej inni mniej żarliwie, niektórym przytrafiają się cuda ( w zakresie uzdrowień, ale tylko własnego ciała) – inni wcale się nie modlą a cuda też im się czasami przytrafiają (też w tym samym zakresie),lub uważają, że to wcale nie był cud. Raz modlitwa pomaga, sto razy nie ! Jak zrozumieć tą modlitwę. Modliło się ok. 2 mld ludzi aby ten rzekomo mądry i dobry bóg pozwolił żyć papieżowi (długo i szczęśliwie) jak on zachorował ! Taki dobry papież, a ten bóg, serca nie miał ? nie wysłuchał tylu modlących się ! Później chorował taki zwykły chłop na raka, żarliwie modlił się i mocno wierzył w to, że ten bóg go wysłucha. Chłop wyzdrowiał ! Jak to jest ? Gdybyś mnie zapytał, – jestem chory, czy jestem w stanie uleczyć się modlitwą ? – odpowiem ci – Tak ! pod warunkiem, że będziesz w to wierzył. Jeżeli zapytasz mnie, czy jesteś w stanie swoją modlitwą uleczyć chorą matkę ? – odpowiem ci – Nie ! bez względu na to jak mocno będziesz w to wierzył i jak żarliwie się modlił. Ale, na równi z modlitwą będzie działała medytacja (jeżeli ktoś potrafi) również hipnoza, jeżeli trafisz na właściwego hipnoterapeutę, a także autohipnoza. Zadałeś mi pytanie – tutaj je zacytuję – „Normlanie to co się dzieje to ch*ju muju dzikie węże, ale nie można nie miec o tym zdania.” Aa więc jak ? jak ma wyglądać o tym własne zdanie na ten temat? No cóż, możesz się ze mną nie zgodzić, ale wszystkie dawne i współczesne cuda, łącznie z tymi czynionymi przez ojca Pio, czy stygmatami są wytłumaczalne, warunek jest tylko taki, że musisz posiadać odpowiednią widzę, – ta jest na wyciągnięcie ręki, jednak ilu jest takich co chciałoby tą wiedzę zdobywać ? Przecież dużo łatwiej uwierzyć komuś, że niektóre rzeczy są niewytłumaczalne, nie angażując w to własnego myślenia – ja odnoszę często takie wrażenie, że ludzi wierzących myślenie boli.
    Jeszcze taka mała uwaga – odnoszę wrażenie, że to, w jaki sposób próbujesz prowadzić tutaj swoją argumentację, wskazuje troszeczkę na to, że chyba prowadzisz dyskusję na dwa fronty, komuś z kim rozmawiasz na te tematy, przedstawiasz moją argumentację, jej kontrę przekazujesz mi, przy czym jestem przekonany, że to tamta osoba (może osoby) są dla ciebie autorytetem. Ale nic nie szkodzi, pytaj dalej. Pozdro.

  • # 2pac (10-10-2011)

    Drodzy czytelnicy.. Zycie mozna podzielic na tak jakby… dwa rodzaje. Dazenie do prawdy, za wszelka cene czyli potocznie mowiac ,,myslenie logiczne,, ,,naukowiec,,(osoba) oraz poznawanie prawdy jaka nam pozostawil Pan Bòg. Dwie poteznie rywalizujace drogi jakie mozemy wybrac. Rywalizujace? Nie… Religia nie rywalizuje, wiara nie polega na dazeniu do udowodnienia lecz do poznania i zglebieniu jej. Czlowiek rodzi sie i dojzewa wraz z wiara. On ma wolna wole ktora otrzymal od swego Pana i to on poprzez otaczajacy go ,,swiat,, decyduje czy zaufac
    mu czy tez nie. ,, Jezu ufam Tobie,, Co sie kryje za tymi slowami? Lek (lekac sie czegos), niepewnosc, obojetnosc? Czy zaufanie, pewnosc siebie, przekonanie? ,, Albowiem nikt nie zna godziny ni daty konca,,
    CO mamy przez to rozumiec? ”No Wojtek, koniec swiata jest za rok, jeszcze zdazymy sie napic na twoja 18,, … Chrzescijanin… Brak mi slow… Wierzyc w Boga, w Trojce, w slowo Boze znaczy tez ufac, a ufac znaczy byc pewnym na 100 procent. Do czego zmierzam wolnymi krokami… Bòg wie kiedy koniec nadejdzie. Chrzescijanin powinien mu ufac, a nie jakies Zosi ktora czytala caly dzien o proroctwach wygrzebanych z internetu/gazet/tv/ksiazek itd. Pamietajmy o tym jedynym i nie zawiedzmy go kiedy on patrzy na Nas z nadzieja i miloscia. Slowa te pisze prosto z serca- nie przerwanie. Nie bez powodu dalem sobie nick 2pac. Peace ludzie i dozobaczenia kiedys w domu Pana.

  • # B (13-10-2011)

    Hey Yoker,
    Tak, chodziło mi o ewangelie wg. Judasza, przejęzyczyłem się i nie zwróciłem na to potem uwagi. I dzięki za poszerzenie informacji.
    „Należałoby też mieć tutaj na uwadze, że wg obecnej nauki, żaden uczeń Jezusa nie istniał tak naprawdę, czyli Judasz to też osoba fikcyjna.” Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem: chodzi Ci o to, że nie znaleziono żadnych dowodów ich istnienia, tak? Ale przecież żaden uczeń nie miał wyrytego na czaszce numeru seryjnego, więc równie dobrze mógł istnieć jak i nie istnieć, ale skoro zostawili po sobie formy pisemne, to jednak coś w tym jest, prawda?
    „Inną rzeczą jest to, że pisma te, pisane były zgodnie z jakąś ideologią, na którą w tamtym okresie, w określonych kręgach istniało zapotrzebowanie.” No, zgadzam się, że wtedy był niesamowity burdel na Ziemi i ktoś chciał wierzyć w to, że jego(tej osoby) istnienie ma jakiś sens, więc nie da się wykluczyć możliwości iż ludzie mogli zaakceptować rzekome bzdury nawet jeżeli chodzili wtedy ludzie po tym padole, którzy byli w miejscach, w których niby był Jezus i mówili, że jego istnienie to fałsz. Ale w takim razie, wyobraź sobie, że przybycie Jezusa do Jerozolimy się w rzeczywistości nawet nie odbyło. Potem jakiś apostoł to głosi dobrą nowinę i co, uważasz, że mieszkańcy Jerozolimy, którzy byli akurat tamtego dnia w mieście nie protestowali by przeciwko wciskaniu kitu? Tak samo z krzyżowaniem, każdy kto tam był mógł zaprzeczyć, że chodziła tam taka osoba, ale dziwnym trafem nauki apostołów nie spotkały się z jakimś oporem od strony ludzi. Owszem, potrzeba im było jakiejś religii, ale każdy głupi się skapnie iż kłamstwem jest, że kiedy wczoraj przechodził ulicą to niczego nie było a ileś tygodni potem mówią mu, że ma sklerozę i wtedy tą samo drogą szedł Jezus. No chyba, że od razu założymy, że o tym w ogóle apostołowie nie głosili i tylko napisali dla późniejszych pokoleń, które nie mogłyby tego zweryfikować.
    „Gdybyś ty przeczytał te ewangelie, moglibyśmy pogadać na ich temat, a tak ?” Dlatego staram się nie poruszać treści samych ewangelii, jak poczytam to i o nich pogadamy :)
    „ewangelie zostały napisane w po 70 r. a ew. Jana, rzekomego najmłodszego ucznia Jezusa, dopiero ok. setnego roku” No cóż, chyba nie wziąłeś pod uwagę, że mogli pisać to jego[w tym wypadku Jana] uczniowie. Kiedyś, i tu przykład chociażby Iliady Homera, najpierw przekazywano ustnie niektóre rzeczy, a dopiero potem spisywano. W przypadku Jana i innych apostołów mogło to wyglądać tak, że oni głosili to swoim uczniom, a dopiero potem uczniowie mogli spisywać co im mówił nauczyciel. Nadmienić tu jeszcze trzeba[ tutaj spytałem się znajomego, który analizował rok temu listy św. Pawła], że w tamtych czasach był zwyczaj, że tacy uczniowie podpisywali się imieniem lub nazwiskiem nauczyciela, tak było w przypadku listów św. Pawła i np. pewne jest jedynie, że on sam napisał dwa listy.
    Co do ” Ponieważ ewangelie te pisane były na długo po rzekomej śmierci Jezusa, a więc już wtedy pewne było, iż nikt nie będzie dochodził czy w tamtym okresie tak było czy nie, na pewno nie znalazł się też nikt, kto stwierdziłby, eee, ja go znałem i wcale tak nie było !” Aż tak długo po jego śmierci nie były pisane, by nikt nie mógł stwierdzić lub nie znał przodków ewentualnych świadków spotkań z Jezusem.

    „niestety, Żydzi nie wierzą w tego mesjasza !” mm, z tego co mi wiadomo akceptują to, że istniał, ale nie uważają go za mesjasza tylko proroka, więc stwierdzenie „nie wierzą” jest cokolwiek naginane.
    „taki przeciętny Józek posiadał ( w zależności od statusu materialnego) dwie, trzy a może pięć żon.” Wiem, że wtedy akurat im więcej żon=lepiej, ale może nie był w stanie sobie pozwolić na więcej, albo ją kochał i chciał tylko ją mieć [i wtedy się zgadza to, że został wybrany przez Boga na ojca Jezusa].
    „przecież byłyby bardziej wiarygodne niż ewangelie pisane przez ludzi którzy go nie widzieli i nie słyszeli , tych nauk przecież ewangeliści też nie słyszeli,” Skoro się z nim spotykali, to znaczy, że go i widzieli i słyszeli, praktycznie cały czas z nim byli. Zupełnie nie rozumiem o co ci tu chodzi, może mi coś umknęło. A niektórych nauk mogli nie słyszeć, nie być świadkami niektórych wydarzeń, ale nie wiesz, że np. wieczorem mogli się spotkać i po prostu Jezus im opowiedział gdzie był i co robił, a oni to kiedyś spisali, no i tutaj racja- mogli szukać jakichś związków frazeologicznych by to lepiej brzmiało, ubarwiać dialogi, ale bez szkody dla samego przekazu, ale co z w związku z tym?
    „Nie wiem, czy to w jakiś sposób do ciebie przemówiło, ale ani pismo, ani wiara, nie są takie strasznie stare aby nie móc ustalić czy to prawda czy fałsz, bo jedyną prawdą zawartą w tych ewangeliach jak i w całej biblii, są nazwy miast, a nie wydarzenia jakie w tych miastach się wydarzyły.” W rzeczy samej, twoje pytanie po części po części mogą podważyć wiarę, ale co to wydarzeń, czy były czy nie, to odniosłem się powyżej.
    I…JPII może i miewał pomyłki, ale każdemu się zdarza.. może rzeczywiście nie rozumiał znaczenia niektórych słów.
    Teraz do dziewictwa Maryi Panny: to chodzi tu o to, że wg. Wiary i tego co mówi Kościół mamy wierzyć iż zaszłą w ciążę tylko dzięki Duchowi Świętemu. Jeżeli wierzę w Boga to i w to mogę uwierzyć, tylko zastanawia mnie na podstawie czego doszedł do tego Kościół, że tak stwierdził.
    „.A jeżeli chodzi o dowody na nieistnienie boga (…) Ale nie uważa się tego za dowody, tylko argumentację.” No, z grubsza chodziło mi o to, że jest tyle argumentów za tym, że jest Bóg, ile przeciwargumentów, że go nie ma, źle się wyraziłem wcześniej.
    „A skoro w tym wieku, mimo wszystko uważasz, że dziewczyna została opętana przez diabła, to zamiast tutaj zajmować się dyskusją powinieneś już odwiedzić psychiatrę.” Osoby, które biorą udział w egzorcyzmach wcześniej podlegają różnym badaniom ich zdrowia psychicznego i dopiero po wykluczeniu wszystkich możliwości związanych z tym, że mogą mieć coś nie tak w głowie bierze się za egzorcyzmy. Aż tak nie znam się na różnych zaburzeniach związanych z psychiką, ale ci lekarze którzy stwierdzili, że z pacjentem lekami i terapią nic się nie zdziała wiedzą co mówią. Możliwe, że są choroby, które nie są od razu wykrywalne, ale nie znam się na tym. Ale skoro normalne leczenie i terapie nie pomogły, ale egzorcyzmy zadziałały?
    ” Objawienia” proponuję, przeczytaj, porusza tam też kwestię cudownych uzdrowień” Z chęcią tam zerknę.
    „Przewodnik powiedział, że Francuz najpierw te drewno tam wniósł, a później zniósł, a tam niczego nie znaleźli !” Ja nie wierze w Arkę Noego, więc problem z przekonywaniem mnie, że jej nie było masz z głowy, a to, że są fanatycy… w każdej religii jacyś są i się ich potępia, a nie dopinguje.
    Co do tego, że człowiek też może wpływac na swoje zdrowie i się „uzdrawiać”, to po części się zgadzam, wiem, że jak się w coś mocno wierzy, czy to dotyczy sił człowieka czy czegoś innego to jest on w stanie czemuś podołać. Kiedyś coś oglądałem o skrajnych sytuacjach jakie spotykają człowieka to np. z własnych mięśni może wykrzesać tyle sił, że mogą ulec nawet oderwaniu.
    „Odnoszę wrażenie, że to, w jaki sposób próbujesz prowadzić tutaj swoją argumentację, wskazuje troszeczkę na to, że chyba prowadzisz dyskusję na dwa fronty, komuś z kim rozmawiasz na te tematy, przedstawiasz moją argumentację, jej kontrę przekazujesz mi, przy czym jestem przekonany, że to tamta osoba (może osoby) są dla ciebie autorytetem.” Nie, nikomu nie prezentuję twoich argumentów, a potem nie piszę tutaj argumenty moich znajomych, przykro mi, że tak sądzisz… Jedynym zaangażowaniem osób innych niż moja w dyskusje było to, że wykorzystywałem je do zgłębiania wiedzy na jakichś temat, na który bez niej odpowiedzieć bym nie mógł, ale podkreślam – prezentuję tu jedynie swoje argumenty, innych traktuję jako źródło wiedzy na pewne tematy.
    Nie wiem czemu odniosłeś takie wrażenie, ale domyślam się, że mogło Cię zmylić to, że wybiórczo odnoszę się do twoich wypowiedzi (czyli cytuję coś i odpowiadam), ale to tylko by nadać jej jakiś spójny kształt by wiadomo było do czego się odnoszę. Może też, zwiodło Ciebie jak pisałem, że „Tutaj chce wprowadzić mój NOWY punkt widzenia, wg. mnie raczej logiczny.” : Ponieważ też nie od razu jestem w stanie dowiedzieć się o czymś co poruszyłeś i na część wątków odpowiadam później lub zanim zaprezentuje argument upewniam się, czy wiedza którą wykorzystałem nie jest tylko moją hipotezą by nie wprowadzać zbędnego zamieszania, tak jak np. dyskutowaliśmy na Religii i nie rozumiałem o co chodziło z tymi zmianami w Biblii, jakie były wprowadzana na soborach i ksiądz wyjaśnił. Miałem też wątpliwości jak to wyglądało w Biblii z przekazaniem władzy Piotrowi, bo sam tego fragmentu nie kojarzyłem, ale wiedziałem, że papież ma władzę równą Piotrowi. Również spytałem się znajomego czy to przypadkiem nie było tak, że to ewangelie spisywali uczniowie apostołów, a że znajomy wcześniej nad tym siedział to czemu miałem nie skorzystać z jego wiedzy? Więc nie myśl, że moja dyskusja z tobą to gra na dwa fronty. Ostatnio wprowadziłem nowe wątki egzorcyzmy etc., ale to dlatego, że wcześniej albo zajęci byliśmy dyskusją o czymś innym, albo akurat o tym nie pomyślałem i teraz jak już rozmowa nad czymś dobiegła końca starałem się ją podtrzymać i szukałem w myślach nowych argumentów[jak zauważyłeś nie mam wystarczającej wiedzy dot. treści Biblii by o niej samej dużo mówić, jedynie mogę się chwytać innych rzeczy, jak powyżej pisałem].
    Pozdrawiam ;)

  • # doma17061998 (14-10-2011)

    Co wy ludzie oszaleliście .?! Te bajeczki to na dobranoc Kurwa a nie .!
    No bo tylko Bóg wie kiedy nastąpi koniec świata co nie .?! No właśnie a nie jakiś Nostradamus .! A na tej stronce jestem przez głupie zadanie z polaka ;((

  • # Yoker (16-10-2011)

    Witaj B
    Coś mi się wydaje, że chyba nie do końca chcesz ? być może, możesz ? a może, starasz się ? – a być może nie potrafisz, zrozumieć tego co piszę, chociaż zdawałoby się to takie proste.
    Tak szczerze mówiąc, to ta twoja wypowiedź, którą przeczytałem – kilkakrotnie ! – to najpierw mnie trochę rozbawiła, później trochę rozczarowała, następnie zasmuciła …. jednak na samym końcu doszedłem do tzw. pozytywnego wniosku, że i tak zaprezentowałeś się tutaj dużo lepiej, niż taki michallesz2, Sylwek, Terlecki, jay, czy chociażby 2pac, który już zamierza spotkać się z nami w domu pana(chociaż ja się tam raczej nie wybieram) , i tu muszę się też szczerze przyznać, że absolutnie nie mam pojęcia, co oznacza przybrany nick 2pac, tak mocno podkreślony w wypowiedzi – a może to coś ważnego ? aż strach się bać !
    No cóż, nawiązując tu tylko jedynie do twojej ostatniej wypowiedzi – bo gdybyś we wcześniejszych swoich postach sugerował, że jesteś znawcą tematu, co najmniej w takim stopniu jak właściciele ww. nicków, to być może głośno zastanawiałbym się, czy rzeczywiście człowiek może być aż tak głupi ? Ty natomiast w swoich wypowiedziach zawsze podkreślałeś, że biblię dopiero zamierzasz przeczytać, że jej dokładnie nie znasz, że jak znasz, to małe fragmenty (być może te odczytane na kazaniach, może te, które ciebie zaciekawiły), …… jednak bardziej wskazuje to wszystko na to, że może nie tyle interesuje cię temat, co możliwość sprawdzenia w się w takiej dyskusji, gdzie próbujesz dyskutować, tak szczerze mówiąc, w temacie o którym nie masz zielonego pojęcia, a znasz go tylko z paru ? być może wymyślonych, być może przeprowadzonych rozmów ? no i oczywiście z lekcji religii, do których się zbytnio nie przykładałeś, albo cię na niuch nie było !
    Ponieważ dyskusja między nami, ciągnie się od jakiegoś czasu, a Ty wręcz zaskakujesz mnie swoimi wypowiedziami, więc w ostatnim swoim poście rozciągnąłem troszeczkę wypowiedź, i potraktowałem ją szerzej. I co się okazało ? ty mój wspaniały interlokutorze, nawet nie znasz podstaw najzwyklejszego katechizmu ! Pomijając już całkowite, rzekome logiczne myślenie, parę razy tu przez ciebie podkreślane !
    Nawiązując do historii Francuza i jego znaleziska, to raczej nie chodziło mi o kolejne podważenie prawdziwości tej idiotycznej historyjki, gdyż jej fikcyjność już wykazałem. Pamiętam też jak określiłeś swój stosunek do niej. – W tym co napisałem , to z jednej strony, chodziło o podkreślenie jakim nakładem sił i środków ludzie starają się tworzyć fikcyjne dowody (ale wcześniej było pytanie, na które być może nie zwróciłeś uwagi). Jednak z drugiej strony, gdybyś ten opis postarał się zrozumieć w trochę szerszym kontekście, nawiązującym do całości tego co napisałem, to w twojej odpowiedzi nie pojawiłoby się tyle znaków zapytania. – Pisałeś, że potrafisz logicznie myśleć, i nawet chodzisz do klasy o kierunku matematyczno fizycznym, więc potraktowałem to serio ! – Ale, jeżeli logiczne myślenie jest wnioskowaniem, to powinieneś przełożyć to, do sposobu zachowania się ludzi – bez względu na wiek w którym żyją ! powinieneś też wziąć pod uwagę, iż w czasach o których rozmawiamy 99,99 % ludności nie znało alfabetu, nie wspominając już o możliwościach sprawdzenia przekazywanych im opisów jakichś tam wymyślonych dziejów ! Na swoje znaki zapytania, sam sobie powinieneś odpowiedzieć, raczej nie nadając im filozoficznych podtekstów mądrości. Ale skoro piszesz, że uczniowie rzekomego Jezusa pozostawili po sobie formy pisemne, i twierdzisz, że jest to jest to prawda. To oznacza jedynie tyle, że pomijając już całkowity brak logiki w twojej wypowiedzi, to rysuje się też, podkreślony grubą kreską całkowity brak wiedzy. Jednak takiego logika, jak próbowałeś się zaprezentować, powinno coś (choćby tylko z ciekawość !) pchnąć do sprawdzenia, czy ten Yoker, pisze całkowite bzdury, czy być może, to co pisze ma potwierdzenie w jakichś naukach, czy choćby w tzw. prostych informacjach uznanych i zaakceptowanych chociażby przez wikipedię ?
    Skoro napisałem, że z badań wynika, że ew. Judasza została napisana w II w. ne. to logicznym wnioskiem jest, że Judasz jako osoba prawdziwa, nie mógł jej napisać, bo datowanie materiału na jakim została napisana musiałoby wskazywać co najmniej 50 r. ne. – skoro to podważasz, to powinieneś wykazać mi źródła, z których wynika, że jestem w błędzie. Jeżeli będziesz zainteresowany, tym, kto i kiedy przeprowadził badania, to jestem ci w stanie podać te informacje. Jednak tak jak już wcześniej wspominałem, przedmiotem naszej dyskusji jest stosunek tego co ja wiem, do tego, w co ty wierzysz. A z twoich wypowiedzi bardziej wynika, że trochę gorączkowo szukasz dowodów na to w co wierzysz, a poszukiwania nie są stricte poszukiwaniem obiektywnej prawdy, czy choćby dowodów logicznego myślenia !
    W swoich wypowiedziach mocno podkreślasz, że obca ci jest całkowicie historia tamtego okresu, jednak nawiązujesz tu do przybycia Jezusa do Jerozolimy i zadajesz pytanie …., czy do ukrzyżowania Jezusa…. Powinieneś wiedzieć, że w okresie kiedy były pisane te ewangelie, to Jerozolimy już nie było, i nie było też jej mieszkańców ! – Może sam na własną rękę spróbuj się dowiedzieć dlaczego ?
    Wiesz, jeżeli już gdzieś stwierdzasz, – coś, tak jak np. stwierdziłeś, że Żydzi uważają Jezusa za proroka, to proponowałbym ci sprawdzić, czy aby nie piszesz bzdur, bo twoja logika już dawno legła w gruzach, a ty swoje dociekania stricte śledcze, prowadzisz na zasadzie logicznych wywodów, które raczej logice przeczą, gdyż nie masz pojęcia o czym piszesz. Oczywiście, że Jezus jest uznawany za proroka, ale przez wyznawców islamu ! a nie judaizmu. Tylko, że islam, jako religia powstał w VI w. ne. Również, jak widać, twoja logika nie pozwala ci na zauważenie różnicy między opisywanymi w ewangeliach, uczniami rzekomego Jezusa, zwanymi apostołami, a ewangelistami, – skoro masz sprzeczne uczucia, to powinieneś w jakiś sposób to sprawdzić, choćby wrzucić w wikipedię hasło „ewangeliści” następnie „apostołowie” wtedy może zauważysz różnicę i nie będziesz następnym razem opisywał się tutaj głupotą pisząc, „że skoro z nim chodzi to go znali” – sorry za może zbyt obcasowy sarkazm, ale wszystko wskazuje na to, że nie wiesz o czym piszesz ! Ja wiem dlaczego, tak piszesz, ale coraz bardziej nabieram pewności, że w zasadzie, to ty nie znasz nawet podstaw katechizmu. Co do chorób psychicznych, a opętania leczonego prze egzorcystów ? Jeżeli bierzesz to na poważnie, to gdybyś kiedyś próbował szukać ośrodków dalszej edukacji, bo wszak za logika się masz, i to całkiem całkiem, to proponowałbym ci wschodnie rubieże Polski, tam ciemnota nadal króluje. Niestety, w środkowej i zachodniej Polsce nie masz szans, tu ludzie całkowicie inaczej myślą, chociaż w większości za wierzących się uznają i na co dzień do kościoła chodzą (gdzieś tak w granicach 20 -25 %), jednak każdego, kto wspomniałby o egzorcyzmach, natychmiast skierowaliby do psychiatry, głośno się z tego śmiejąc.
    A więc czym była moja powiastka o Francuzie ? informacją, że to ludzie tworzyli i tworzą mity ! Gdyby nie dociekliwi, głupi dziennikarze (oczywiście ci z lat sześćdziesiątych), to w dzisiejszych czasach krążyłaby legenda, że gdzieś w masywie Araratu, spoczywa arka Noego, raz już znaleziona, niestety znalazca nie jest w stanie w chwili obecnej wskazać miejsca, jednak drewno jakie przyniósł z miejsca znalezienia, wskazuje na to, że Noe to postać autentyczna i arka też ! – Tutaj zastanawiam się, jak dla tak wytrawnego logika, mogło to umknąć jego uwadze ? A chciałem ci jedynie zasugerować, że te ewangelie, są takim samym dowodem jak te drewno, rzekomo przyniesione z masywu Ararat, jednak w tamtych czasach nie było dociekliwych dziennikarzy.
    No cóż, z twoich wywodów przeprowadzonych w ostatnim poście, gdzie nawet podkreślasz, że są one logiczne, wynika że raczej zadatków na możliwość logicznego myślenia i wnioskowania to ty raczej nie masz, jednak trudno ci odmówić umiejętności prowadzenia dyskusji na dany temat przy zerowej wiedzy o nim – i tu cię podziwiam ! masz zadatki na porządnego katechetę, może księdza …. i nie daj boże ( chodzi tu raczej o utarte porzekadło, niż prośbę) abyś nie został politykiem, bo jeżeli nie Gowina, to Jurka, następcą mógłbyś zostać.
    Pozdrawiam – i jeszcze raz sorry za sarkazm. Niestety, nie trafiłeś na osobę która dywaguje – trafiłeś na osobę która wie, co wcale też nie znaczy, że nie spodziewam się następnej odpowiedzi od ciebie. W tej odpowiedzi wyjaśniłeś, że pomyliłeś testament z ewangelią (i można to na siłę uznać za przejęzyczenie), tym razem zastanawiam mnie, co wymyślisz, na temat różnicy apostołów i ewangelistów, czyżby też taka mała pomyłka ?
    Pozdro.