Koniec świata

Przepowiednie, proroctwa, znaki

Przepowiednie Nostradamusa

Artykuł opublikowany w dniu 15-11-2008 o godzinie 12:56
Portret Nostradamusa

Portret Nostradamusa

Nostradamus, co o nim wiemy?

Michael de Nostredame, znany nam jako Nostradamus, urodził się 14 grudnia 1503 r., zmarł 2 lipca 1566 r. Żył we Francji, zajmował się medycyną, astrologią i matematyką. Nostradamus zyskał rozgłos publikując centurie, czyli rymowane czterowiersze zawierające jego proroctwa. Uderzające jest, ile z najważniejszych wydarzeń historycznych zostało przepowiedziane przez Nostradamusa. Oto niektóre z nich:

Kilka proroctw Nostradamusa jeszcze się nie spełniło, nie są to niestety miłe wydarzenia: Trzecia Wojna Światowa i Koniec Świata.

Trzecia Wojna Światowa

Nostradamus ostrzega nas, że Trzecia Wojna Światowa wybuchnie gdy ,,Z nieba zstąpi Pan Grozy” oraz ,,Na niebie widziany będzie ogień ciągnący za sobą iskrzący się ogon”. Jak to rozumieć? Czy mamy wypatrywać na niebie komety zwiastującej zagładę? A może chodzi o jakąś inną planetę? Astronomowie zapowiadają, że w roku 2012 Słońce ma wejść w okres hiperaktywności, którego szczyt ma przypaść na 21 grudnia. Czy to będzie znak?

Ostatni papież

Herb papieża Benedykta XVI

Herb papieża Benedykta XVI

Nostradamus mówi także o ostatnim papieżu, który ma być ,,o skórze oliwnej”. Co to oznacza? Wiele osób przypuszcza, że może tu chodzić o mulata, lub murzyna. Jak wiemy, oliwki są koloru zielonego lub czarnego właśnie. Jak na razie, Kościołowi Katolickiemu przewodzi jednak biały człowiek.

Czy jednak możemy być spokojni? Obecny papież swym imieniem nawiązuje do zakonu św. Benedykta, którego symbolem jest m.in. gałązka oliwna. Niepokojem może napawać również to, że w herbie Josepha Razingera znajduje się koronowana głowa czarnego człowieka…

Popatrzmy na tę sprawę z innej strony: w XVI wieku, za czasów Nostradamusa, przywódca Kościoła Katolickiego — papież, miał ogromną władzę nad cywilizowanym światem. W dzisiejszych czasach, władza kościoła nie sięga już tak daleko. Papież, w rozumieniu Nostradamusa, mógł oznaczać kogoś, kto rządzi światem. W dzisiejszych czasach, najwięcej do powiedzenia mają dwa mocarstwa: Rosja i USA, a władzę w Stanach Zjednoczonych przejął Barack Obama — pierwszy czarnoskóry prezydent USA. Jego wybór był przełomowym wydarzeniem. Czy Barack Obama może być uważany za władcę o wpływach porównywalnych do tych, które w przeszłości miał sam papież?

Watykańska agencja prasowa doniosła, że Papież Benedykt XVI ma abdykować 28.02.2013!

Zobacz także: Przepowiednia Nostradamusa o katastrofie prezydenckiego samolotu w której zginął Lech Kaczyński




Komentarze (19568) Dodaj swój »

Trackback | RSS 2.0
  • # Yoker (25-08-2011)

    michallesz2 – aby było bardziej zrozumiałe to właściwa odpowiedź powinna być podana w poście nr 11 na stronie 58 !
    Ty dałeś odpowiedź na pytanie w poście nr 9 ale na stronie 59 !
    Pytanie padło 5 sierpnia, a właściwej odpowiedzi udzieliłeś 20 sierpnia !

  • # Dziubek7 (25-08-2011)

    michallesz2
    Jak widac Yoker tez ma takie samo pytanie jak ja, a mianowicie – Skad ty to wszystko wiesz i dlaczego jestes taki pewny swoich racji?? W twoich wypowiedziach wyczuwa sie zdecydowanie za duza pewnosc, jak bys mowil cos czego jestes pewny na 100%, a to tylko twoje zdanie. wypowiadasz sie na temat reinkarnacji i duszy jak ty sam we wlasnej osobie stworzyl to zjawisko. Jezeli ty tworzysz swoja wlasna religie i dodajesz do chrzescijanstwa np. reinkarnacje o ktorej nie ma mowy w biblii na ktora tak czesto sie powolujesz, to ja radze ci sie zastanowic.

  • # Dziubek7 (25-08-2011)

    michallesz2

    Odpowiedziales mi, ze bezsprzecznie wierzysz w boga i szatana. Ja nie pytalem czy wierzysz w boga i pieklo, tylko JAK mozna wierzyc we wspanialego, kochajacego itd. boga i jednoczesnie w przerazajace, straszne itd. pieklo?? Bog jest w koncu kochajacy i dobry czy zly i jest sadysta, bo ktos kto skazuje czlowieka na tak straszna kare niema sumienia za grosz i jest sadysta.

  • # michallesz2 (26-08-2011)

    Dziubek7

    Dziubek napiszę Ci co pisze w Biblii na temat Boga.

    PIERWSZA KSIĘGA MOJŻESZOWA 6 werset 11

    11 Ale Ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości.
    12 I spojrzał Bóg na Ziemię , a oto była skażona ,
    gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na Ziemi.
    13 Rzekł tedy Bóg do Noego :P ołożę kres wszelkiemu ciału ,
    bo przez nie Ziemia pełna jest nieprawości ;
    zniszczę je wraz z Ziemią.

    Następnie Bóg Zsyła na Ziemię potop.
    Po potopie bóg mówi tak :

    7 werset 21 kiedy to Noe złożył ofiarę Bogu.

    21 I poczuł Pan miłą woń.Rzekł tedy Pan w sercu swoim:
    Już nigdy nie będę przeklinał Ziemi z powodu człowieka
    gdyż myśli serca ludzkiego są złe od młodości jego.
    Nie będę też już nigdy niszczył żadnej istoty żyjącej
    jak to uczyniłem.

    Z tych wersetów wynika ,że Bóg jest taki sam jak my.Był zły na ludzi , że źle postępują .Po potopie zrozumiał że źle postąpił .Czy te zachowania nie są podobne do naszych zachowań.Te wersety świadczą iż Bóg nie jest ideałem .On też ma słabości .To może oznaczać tylko ,że Bóg zbudowany jest z naszych cząstek duchowych .Jeśli my będziemy źle postępować to na Ziemi też będzie źle.Jeśli chcemy aby na Ziemi było dobrze to sami musimy postępować dobrze.
    Opisany przykład mówi iż Bóg składa się z dobra i zła Dobre moce to Bóg .Złe moce to Szatan .Jeśli przyjmujesz więcej bobra to przybliżasz się do Boga i odwrotnie.Każdy z nas sam musi podjąć w którym kierunku chce zmierzać .No i widzisz Dziubek ,gdybyś przeczytał ten fragment w Biblii i potrafił go zrozumieć , wtedy wiedziałbyś ,że Bóg nie jest aż taki kochający jak opisujesz go.Szatan wcale nie jest taki zły jak też opisujesz go.Szatan tylko namawia do robienia zła .

  • # Yoker (27-08-2011)

    A więc Dziubek7 – masz tu zaprezentowaną mądrość michallesz2 w jego wypowiedzi – w całej rozciągłości. Teraz tylko nasuwa się pytanie, czy on rzeczywiście to czytał i tak zrozumiał ? Średnio inteligentny człowiek po przeczytaniu tej książki najpierw zastanawia się czy opisane wydarzenia są rzeczywiste i czy są możliwe, bo jeżeli nie, to oznacza to tylko tyle, że albo ktoś uważa nas za tak głupich, że bezkrytycznie przyjmiemy każdą bzdurę, jeżeli tylko opatrzone to będzie komentarzem, że przekaz pochodzi od rzekomego boga, albo nie będziemy się nad tym wcale zastanawiali.
    Jak w całości wygląda bzdura na którą powołuje się nasz wszechwiedzący ?
    Otóż, pomijając już całkowicie takie bzdury jak budowę arki, zabranie zwierząt, karmy, itp. to z bajki wynika, że ziemia została zalana na wysokość 7 łokci ponad najwyższe góry. My wiemy o tym, że ziemia jest okrągła, i znamy najwyższy szczyt, więc możemy wyciągnąć wniosek, że wody musiałoby być na wysokość 9 km. Czyli średnica ziemi z 12,700 km wzrosłaby o 18 km czyli średnica ziemi wynosiłaby ok. 30,700 km, pomijając też całkowicie fakt iż musiałoby wpłynąć to na orbitę ziemi itp. to przybyło wody w ilości ok. dwóch kul ziemskich. No tak, co się z tą wodą później stało ? przecież powinna zostać do dzisiaj.
    A więc zwykła logika wyklucza prawdziwość bajki, co wcale nie znaczy, że nasz matematyk musi podchodzić realnie do tego typu informacji.
    Bajka ta została napisana przez Mojżesza, który jako kapłan niższego rzędu miał dostęp do pewnych informacji, natomiast to, że ziemia jest okrągła było tajemnicą. Ponieważ znał przekazy o olbrzymich powodziach, stworzył sobie bajkę o potopie którym bóg ukarał ludzkość. Ponieważ sam Mojżesz jak i większość ludzi żyjących w tamtym okresie byli przekonani, że ziemia jest płaska, więc taka ilość wody mogła się zebrać a później gdzieś wylać. Niestety my już wiemy, że ta woda nigdzie się nie wylała. Natomiast powodzie ? nękają ludzkość do dzisiaj.
    Dla inteligentnego człowieka ta bajka jest tylko bajką, dla ludzi ograniczonych umysłowo, jest to rzetelna prawda, na podstawie której rozpatrują swoje idiotyczne argumenty.

  • # Dziubek7 (27-08-2011)

    bog sklada sie z dobra i zla. bog, to dobro, a szatan, to zlo – zdecyduj sie w koncu. ile ja razy juzslyszalem, ze bog jest doskonaly. tak wogole to jezeli bog jest sadysta, nie moze byc w najmniejszym stopniu dobry.

  • # Dziubek7 (27-08-2011)

    zgadzam sie z toba jocker. wystarczy wziasc na logike wiele przekonan chrzescijan i okazuje sie, ze ta religia, to cyrk na kolkach.

  • # Dziubek7 (27-08-2011)

    yoker’

  • # B (27-08-2011)

    Wiecie, tak jak już zahaczacie o Boga. Arka Noego etc. mimo, że jestem wierzący to to akurat uważam za jakąś propagande, która kiedys mogla byc uprawiana 2 tyś lat temu i lud w to wierzył. Ale… Ale
    to co do Biblii i tego co w niej jest… Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, którą każdy rozsądny człowiek powinien zauważyć.
    Komu się chciało to pisać i skąd te wszystkie wydarzenia w niej.
    Przyznacie.. z jednej strony każdy mógł to z palca wyssać, ale tego jest za dużo na takie wymyślanie. Plus wątpie, by ktoś w tamtych czasach miał tak wybujałą wyobraźnie. Także, jaki był tego cel. Nikt nie mógł wiedzieć, że ludzie kiedyś będą to czcili, co sie z tym wiąże-jakby nie wierzyli w to co piszą i po co piszą nie mogli by znaleźć w tym głębszego sensu. Jakie mieli ambicje by to pisać? Co, nagle kogoś olśniło i przekonal kilkadziesiat ludzi by stworzyc bakję wszech czasow zwaną Biblią i pisać ja przez całe życie? Coś by zyskali? Z drugiej strony, nie ma żadnych dowodów by w to wierzyć, że Biblia coś z sobą niesie.
    Do czego zmierzam, trudno podważyć, że Biblia nie jest prawdziwa i to co w niej jest nie jest prawdą, ale tak samo trudno to udowodnić. Obie rzeczy sa równie nie możliwe. (no bo daj odpowiedzi na to co dałem powyżej albo pokaż, że np. Jezus stąpał po Ziemi). Wszystko więc sprowadza się do wiary. Można w to wierzyć lub nie.
    I poruszam tutaj kwestie Biblii.
    Bo Kościół to akurat, mimo że jestem katolikiem jak już napisałem, był kształtowany przez stulecia by przetrwac{toż jak panśtwo kościelne miało sie ku upadkowi robiło wszystko by sie odratowac), a wiec wiele naleciałości (dorgi krzyzowe etc.) sprawiaja, ze nie można sie odnosić do tej instytucji z większa powagą. Więc nie można patrzeć na katolików przez pryzmat kościoła. Jeżeli tak sie robi- tak wtedy to może być cyrk na kółkach. Ale nie na nim oparta jest wiara.

  • # B (27-08-2011)

    PS: wybaczcie, ale nie jestem w temacie, przeczytałem ostatnią strone ztych 60., widze, że dyskusja zaczęła się daaaaaaawno temu, ale starałem sie jakoś nawiązać do tematu.. może mi sie udalo.

  • # Yoker (28-08-2011)

    Tak B, udało ci się.
    Co prawda całość tego tematu dotyczy raczej przepowiedni Nostradamusa, jednak dyskusja czasami zbacza na zupełnie inne tory, czasami o znajomość matematyki zahacza, dość często propagowane jest tu nawracanie na jedynie słuszną drogę wiary, poprzez wskazywanie odpowiednich filmów na moim chomiku, które raz ujrzane mają ponoć moc zbawczą, tudzież śladami wędrówki dusz, też czasami się ktoś zajmie, albo pomieszaniem dobroci i zła w bogu.
    No cóż, zadałeś kilka, zdawałoby się retorycznych pytań, “komu by się chciało i skąd te wszystkie wydarzenia …….”
    Myślę, że ja znam odpowiedź na te pytania. Co prawda jest to mój (może nie tylko) sposób interpretacji informacji zawartych w biblii. Jednak aby to zrozumieć należy tą biblię w całości przeczytać, bardziej zwracając uwagę na opisywane tam zdarzenia, niż skupiać się nad rzekomą mądrością boga. Ta mądrość równa jest mądrości średnio wyuczonego człowieka z tamtych czasów, czyli ok. 3 tyś lat (nie jak wskazujesz 2-ch). Odpowiedź na zadane pytania daruję sobie, gdyż przekonany jestem, że zbytnio nie interesuje cię wypowiedź, a i analizę logiki trudno byłoby ci przeprowadzić, gdyż potrzebna jest do tego troszeczkę szersza wiedz, taka jak chociażby: jaki był schemat typowej żydowskiej rodziny z przed 3 tyś lat, czy – jak wyglądał ustrój ówczesnego Egiptu z którego Mojżesz wyprowadził ponoć swój lud, czy w końcu kim był w rzeczywistości Mojżesz – czy to postać fikcyjna czy autentyczna ………..
    Widzisz, napisałeś że -”nie należy oceniać katolików przez pryzmat kościoła jako instytucji”
    Ja bym to ujął trochę inaczej a mianowicie, że chrześcijan (trudno tu nawiązywać tylko do samych katolików) ocenia się przez pryzmat wiary jaką wyznają. Otóż wielu ludzi uważa, że skoro w ST są jakieś nieścisłości, to NT jest już całkiem czytelny, zrozumiały ……
    Nic bardziej mylnego ! gdyż wszystko zaczyna się od ST – jeżeli nie było stworzenia, raju, Adama i Ewy, nie było pierwszego zabójstwa, potopu i ……. nie było wyprowadzanie kilku milionów żydów z Egiptu, to znaczy też tyle, że nie było też żadnego Jezusa syna boga, bo ten bóg nie istnieje. Pomijając już całkowicie to, że osoby opisujące rzekome wydarzenia w NT nie były ich świadkami i nigdy nie widziały na oczy tego Jezusa, natomiast dość szeroko opisują to co on myślał, co robił jak był sam itp. co uważnemu czytelnikowi tego pisma od razu nasuwa propagowaną w nim formę fałszu.
    A więc kolokwialnie rzecz ujmując nie ma większego znaczenia czy ktoś tu podważa opisy ze ST czy z NT.
    Wiedza na te tematy jest raczej ogólnie dostępna, problem w tym, że wielu przekonanych jest, że zdobywanie tej wiedzy jest grzechem, dla innych wiara jest to dużo prostszy sposób wyjaśnienia zagadek ludzkości, takich np. jak skąd się wzięliśmy i po co ?
    No cóż, najogólniej udzielając odp. na to pytanie, a odwołując się do tego nie istniejącego boga, to śmiało można uznać, że ten bóg stworzył raj, a następnie człowieka, któremu powierzył rolę jego zniszczenia łącznie ze samym sobą.
    Li nie jest moim celem odwodzenie tutaj nikogo od wiary chrześcijańskiej, nie mniej jednak jeżeli mówimy na jakiś temat, to mówmy, ale odwołujmy się do rzeczywistej oceny zdarzeń opartej o logikę, a nie do tego w co wierzymy.
    Pozdro.

  • # michallesz2 (29-08-2011)

    Słowa w Biblii są spisane przez ludzi natchnionych .W dawnym okresie ludzie nie rozumieli tylu rzeczy co wiemy dzisiaj .Oni te swoje natchnienia rozumowali na swój sposób co do wiedzy i okresu.Jeśli chodzi o potop za czasów Noego , to został on opisany w określonym rejonie a nie na całej kuli Ziemskiej.Jeśli w tamtym rejonie było dużo wody , to w innym tej wody było za mało.Jeśli w powodzi 1000-lecia ,która zdarzyła się w Polsce osoba z południa kraju widziała jej za dużo , to wcale nie znaczy ,że tyle wody było na całej kuli Ziemskiej.Dlatego tak ciężko zrozumieć słowa w Biblii , ponieważ my staramy się opisać wydarzenia do całej Ziemi.Kiedyś właśnie tak ludzie myśleli.Ale w dzisiejszych czasach dużo się nie zmieniło , bo ludzie podobnie myślą i dziwią się , że to nielogiczne.Według Biblii , Bóg stworzył Adama i Ewę ale nie dał im ślubu.Ślub wymyślili ludzie .Tak samo ludzie wymyślili ile żon może mieć mężczyzna.Salomon miał wiele żon i wiele nałożnic i to nie było grzechem wobec Boga.Zło jakie zrobił Salomon to to iż wziął za żonę kobietę , która była już żoną innego .Ale i to nie było złem w oczach Boga .Tym złem było to ,że Salomon kazał zabić owego męża .Kazał postawić go w pierwszym rzędzie podczas ataku na miasto aby łatwiej go zabili.Ze związku kobiety (którą zabrał pewnemu mężowi) z Salomonem narodził się Dawid.Salomon chciał przekazać swoje królestwo innemu synowi , ale Bóg sprawił iż królestwo po nim przejął syn Dawid.Po mimo iż Salomon tak haniebnie postąpił to Bóg wyrównał krzywdę tej kobiecie.Dzisiaj dużo osób składa obietnicę małżeńską a potem ją nie dotrzymuje.Dlaczego tak jest , że przestępcy po napadzie dzielą się po równo.A uczciwy pracodawca nie dzieli się zyskiem z robotnikiem.Można tak podawać wiele przykładów zła.Tylko dlaczego ja to widzę a inni nie.Dlaczego psa trzyma się na łańcuchu i jest ku temu przyzwolenie .Gdyby właściciela tego psa uwiązać na łańcuchu , może wtedy zrozumiałby co odczuwa pies.Ale są i tacy ludzie którzy nie zrozumieliby nadal.Przecież Biblia opisuje podobne przypadki złego postępowania człowieka.Powiem dlaczego ludzie tych rzeczy nie rozumieją.Ponieważ brak im Boga w ich sercu.Bóg zaślepia ich umysły , czyli daje upust Szatanowi.

  • # Yoker (29-08-2011)

    Ej michallesz2 – Ty próbujesz coś kręcić ? jesteś jedyną osobą która przeczytała biblię ?- ale na na tej stronie sam sobie zaprzeczasz. W poście nr 30 tej strony, cytujesz słowa boga, który postanowił zniszczyć wszelkie życie na ziemi pozostawiając tylko Noego z synami przy życiu, chociaż twierdzisz to później tego żałował – teraz piszesz, że powódź była tylko lokalna – to jednak ten bóg nie zniszczył całego życia na ziemi ? To czego on żałował ?
    Zaczynasz rozumieć opisane zdarzenia ? czy tylko udajesz ?
    Skoro potop biblijny nie może być prawdziwy, to znaczy, że Mojżesz który to napisał, sam sobie wymyślił to w oparciu o wiedzę, że kiedyś tam jakaś wielka powódź była, ale wcale nie znaczy to, że to jakiś bóg to uczynił. Opisał to jako potężną moc boga, którego sobie również wymyślił, a która miała przerazić ludzi małego rozumu i małej wiedzy – jak widać przeraża dalej !
    No cóż, księga rodzaju, od samego początku do końca naszpikowana jest wszelkiego rodzaju bzdurami, w których Mojżesz próbuje podkreślić raz potęgę innym razem mądrość swojego wymyślonego boga – no cóż, przemawiało to do ludzi którzy wychowali się w tamtych czasach, czyli ok. 3 tyś lat temu.
    Natomiast co do twojego wywodu na temat Salomona – Piszesz o Salomonie i jego cudzołóstwie, a to Dawid przespał się z Batszebą a Uriasza (jej męża) posłał na śmierć, a Salomon był owocem tego związku.
    Co do samego opisu ? zapis raczej pseudo historyczny opisujący dzieje króla Dawida – raczej fikcyjny, gdyż pisany w formie narracji osoby trzeciej, która dokładnie wie o treści rozmów poszczególnych osób, wie też co było dobre w oczach tego boga – a skąd ? podobny opis można by sporządzić o okresie rządów Kwaśniewskiego czy Wałęsy a później stwierdzić, że nie było to dobre w oczach jakiegoś boga.
    michalesz2 jeżeli cię interesuje rzetelność zapisów biblii, to może obejrzyj “Biblijne sekrety” emitowane na National Geographik

  • # Dziubek7 (3-09-2011)

    michallesz2 jak sadysta ktorym jest twoj bog moze byc w jakim kolwiek stopni dobry??????

  • # andrzej K. (4-09-2011)

    naprawde to astreolida czy cos takiego taki 4500 m wysokosci uderzy w nasza ziemie ale nie w 1 miejsce bo gdy uderzy to lawa rozplyniesie i bedzie tak goraca ze ziemia wybuchnie ale ten glaz ciagle leci na ziemie nawet teraz ale jest podobnie 10.000.000.000.000 km dalej bo on leci juz 2011 lat to ciagle leci i stego kamienia wyjda stwory z nozami mieczami czyli diably i zaczna mordowac ludzi a lawa bedzie powoli slabnac ziemie moj tata jest astronauta i to zbadal

  • # Nie mam :D (6-09-2011)

    -.- ojj Ludzie ludzie… To jest stek bzdur .
    Dobra – Nostradamus mówił o tym wszystkim, spełniło się, ale są też takie które się nie spełniły – to po 1 .
    po 2. Nostradamus koniec świata przepowiedział jako ostatni i makabryczny koniec – ale miał swoje lata i mógł się pomylic -.-
    po 3. Założę się że 3/4 was jest Chrześcijanami… -.- Bóg powiedział ” nie znasz dnia ani godziny”? zgadza się… tak. To jeżeli tak wierzycie w to … to… nie powinniście być nimi -.-
    po 4 . Jeżeli bylibyście trochę bardziej spostrzegawczy to zauważyli byście że Matematycy z niemiec ( bracia ) UdowodnilI że ta data została źle przeczytana.. mianowicie; została za szybko ” rozstrzygnięta “w związku z tym została przesunięta aż 100 lat, do roku 2112 -.-
    po 5. Wylicze wam ile końców świata przeżylam ; 1998, 2000, 2001, 2006,1007.2010 oraz 2011.. A w 2010 wojne nuklearną… -.-
    po 6. – takie krótkie rozważenie – jeżeli natura będzie chciała – to sama nas wykończy -.-

    oto macie 6 argumentów na to iz koniec świata to szajs na 4 spełnione przepowiednie -.-

    Mam nadzieję że pomogłam wam wybrnąć z tego kitu.. :D

  • # samila (6-09-2011)

    ja przepowiadam że jutro będzie świecić słońce:D

  • # B (7-09-2011)

    Yoker,
    od razu pragnę sprecyzować moje stanowisko. Po pierwsze(w tym zdaniu nie ma agresji, tylko informuję), nie jestem głupi i ślepo nie wierzę na 100% w rzeczy, których jeszcze nie poznałem do końca by wydawać.. większe osądy. WTC, Bóg, etc.
    Póki co jestem jeszcze młody, nie miałem okazji zaznajomić sie z Biblią za bardzo (tylko niektóre rozdziały ksiąg), ale mam taki zamiar, ponieważ wierzyć w coś bez żadnej wiedzy to jak pakować akcje na chybił trafił. Więdzy jaką Ty masz na niektóre tematy prawdopodobnie nie posiądę lub nabędę z czasem jak zainteresowania pozwolą.
    Cały czas poznaję nowe rzeczy związane z wiarą, w tym te które księża raczej nie głoszą. Ostatnio przypomniało mi się, że przecież sobory interweniowały w kwestii tego co ma być w Biblii, czy tam wprowadzały drobne(?) zmiany, co już może zastanawiać, czy nie bylo tam żadnej manipulacji. Narazie jestem wierzący, nie mam takiej wiedzy by stwierdzić, czy wiara jest słuszna, czy nie. Mam nadzieję, że kiedyś zdobętę na tyle informacji by móc sobie odpowiedzieć. Ale często trzeba wiedzieć jakich informacji szukać, a bez jakichś wskazówek niekiedy to prawie niemożliwe. (jakbyś mógł mnie nakierować by mieć jak najbardziej obiektywne spojrzenie.. ;) )
    “jeżeli nie było stworzenia, raju, Adama i Ewy, nie było pierwszego zabójstwa, potopu i ……. nie było wyprowadzanie kilku milionów żydów z Egipt” Co do tego to wg. mnie można to interpretować na dwa sposoby. Albo wtedy chcieli dosłownie wcisnąć ludziom stek bzdur, albo byli na tyle mądrzy, że chcieli to ująć wszystko metaforczyie[czyli, że wszystko pochodzi od Boga]. Ale wtedy zastanawiałoby mnie do kogo miałoby to być skierowane przy tamtejszym poziomie odbiorców..
    -sry za późną odpowiedź-

  • # Yoker (10-09-2011)

    Muszę przyznać B że twoja odpowiedź trochę mnie zaskoczyła.
    Nie spodziewałem się że zechcesz podjąć temat. Regułą na tego typu forach jest, że pojawiają się na nich ludzie wierzący tzw. nieomylni i gotowi dawać nauki, wyjaśniać kolejne zawiłości wiary, zagadki, dogmaty …..itp. nawet tacy co mieli osobiste spotkanie z bogiem, mimo że ich wiedza opiera się tylko i wyłącznie na tym co na ten temat usłyszeli i chociaż nie wszystko pamiętają, to ślepa wiara pozwala stawać im w szranki z tymi co wiarę odrzucają, a odrzucenie to nie wynika z jakiegoś chwilowego kaprysu, a z wiedzy.
    No cóż, obaj mimo różnicy wieku przyszliśmy na świat w rodzinach katolickich i to przesądziło o tym, że (w twoim przypadku) musisz (w moim, powinienem) być wiernymi wyznawcami wiary katolickiej. Niestety nie mieliśmy wyboru, ale jakbyśmy urodzili się w śród Aborygenów, Tuaregów czy Masajów również ich wiara byłaby nam przypisana bez możliwości naszego indywidualnego wyboru. A więc to, że nie składamy pokłonów Wisznu, Sziwie czy Buddzie …. jest tylko zbiegiem okoliczności i dziełem przypadku. Jednak my mamy przewagę nad tymi którzy muszą wyznawać wiarę ojców – my mamy dostęp do wiedzy. ……..
    Może sto lat temu, obawiałbym się głośno o tym mówić, że nie ma żadnego boga, tak jak ktoś obecnie mieszkający w Peszawarze boi się wygłaszać głośno swoje poglądy religijne sprzeczne z jedynie słusznymi.
    Jeżeli chodzi natomiast o wiarę i to obojętnie jaką, to w zasadzie istnienie jakiegokolwiek nadprzyrodzonego bóstwa wyklucza już sama logika – ale tak jak już wcześniej wspominałem, ja nie walczę z wiarą i nikogo nie zamierzam odwodzić od jego wierzeń, jeżeli już gdzieś krytycznie się wypowiadam to bardziej piętnuję propagowanie głupoty i snucie idiotycznych domysłów na temat tego co wystarczy przeczytać jako informację źródłową. Moim zdaniem wiara w coś tam, powinna być indywidualną sprawą każdego, natomiast propagowanie tej wiary powinno odbywać się tylko i wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych, czyli miejscach kultu, ale bez obowiązku ich odwiedzania ………..
    Ale jak wspomniałem sama logika wyklucza istnienie jakiegoś bóstwa, i sam osobiście właśnie na bazie logiki odrzuciłem wiarę w jakiegoś bożka. Natomiast znajomość biblii ? przeczytałem ją z całkiem innych powodów niż chęć stwierdzenia czy rzeczywiście tak było jak podają to propagatorzy wiary. Swego czasu moim hobby były kultury starożytne a przede wszystkim starożytny Egipt. Sporo przeczytałem na ten temat, mniej lub bardziej naukowych opracowań, obejrzałem też sporo filmów popularno naukowych. Niektóre z nich nawiązują do teorii paleoastronautycznych, których twórcami są między innymi Zecharia Sitchin czy Erich Daniken i jeszcze paru innych – ci natomiast nawiązują do samej biblii. Więc postanowiłem to przeczytać również. A ponieważ jestem bardzo dokładny w tym co robię więc przeczytałem wszystko od A do Z, łącznie z apokryfami ST i NT. Sama biblia prócz szeregu bzdur zawiera pewne informacje, ot, chociażby księga Ezechiela wskazuje na to iż ten rzekomy prorok miał kontakt ludźmi latającymi statkiem kosmicznym (w mojej ocenie niekoniecznie z kosmitami). Opis statku kosmicznego w tej księdze zauważył właśnie Daniken – jednak aby w opisie zauważyć ten statek należy mieć trochę wyobraźni i rozumieć to co się czyta, można się też dowiedzieć, że dostał od ich wysokokalorycznego snickersa).
    Pytasz o wskazówki ? Mi przeczytanie tego dzieła w całości zajęło ok. półtora roku. Należy czytać bardzo uważnie i przede wszystkim analizować to co się czyta. Przytoczyłem na tym forum przykład potopu, jednak nie sama ilość wody wyklucza tego typu zdarzenie, bo np. nie możliwości nawet w dzisiejszych czasach zbudowania opisanej tam arki …….
    Opisane zdarzenia, historyjki z jednej strony mają pokazywać mądrość boga z drugiej jego potężną moc, która ma przerażać. Jednak gdy przyjrzysz się każdej historyjce z osobna i przeanalizujesz to co jest napisane z tym jak powinno być, to opisany tam bóg to zwykły przygłup – taką dość ogólnie znaną historyjką jest bratobójstwo gdzie Kain zabija Abla. No to może przyjrzyjmy się bliżej tej idiotycznej przypowieści mającej podkreślać mądrość i dobroć tego boga. Otóż bracia Abel i Kain są jedynymi dziećmi Adama i Ewy, Abel jest rolnikiem a Kain zajmuje się polowaniami. Obaj bracia składają ofiary swojemu bogu. Abel z płodów rolnych, Kain z tego co upolował. Bóg był bardzo zadowolony z ofiary Abla, natomiast był niezadowolony z ofiar Kaina – i właśnie niezadowolenie boga z darów Kaina i faworyzowanie Abla było przyczyną tego rzekomego zabójstwa. Oczywiście dobry bóg nie pozwolił ukarać Kaina pozbawieniem życia, tylko kazał go napiętnować a ten odszedł i się później ożenił (diabli wiedzą z kim, skoro byli tylko dwoje prócz rodziców).
    Ale tutaj dobrze byłoby zastanowić się nad tą mądrością i dobrocią.
    Historia jaka do dzisiaj przydarza się w wielu rodzinach. Często jest tak, że w rodzinach gdzie jest dwoje dzieci jedno (z jakichś powodów) jest odtrącane przez jednego lub nawet dwojga rodziców, drugie faworyzowane.
    Ale jak zrozumieć problem ? Jeżeli wyjdziesz gdzieś na podwórko gdzie jest dość dużo dzieci, wybierz dwoje w równym wieku 3-5 lat i tej samej płci. Następnie w ramach zabawy poproś aby każde dziecko przyniosło ci coś, mogą to być różne rzeczy jakie dzieci mogą znaleźć na podwórku, kamyczki, patyczki, trawki, kwiatki itp. Jeżeli teraz będziesz okazywał radość z rzeczy przyniesionych przez jedno dziecko, a niezadowolenie z rzeczy przyniesionych przez drugie dziecko i sytuacja powtórzy się parę razy, to dziecko z darów którego będziesz niezadowolony, po którymś razie zacznie dochodzić do wniosku iż przyczyną jego niepowodzeń jest właśnie te drugie dziecko i w końcu dojdzie do tego, że zacznie przejawiać agresję w mniejszym lub większym stopniu do rywala, chociaż przyczyna tkwi w twoim niesprawiedliwej ocenie.
    A więc gdyby ten rzekomy bóg maił chociaż trochę przypisywanej mu mądrości okazywałby taką samą radość z darów obu braci co budowałoby między nimi zdrowe więzi braterskie, a nie wrogie współzawodnictwo.
    A więc biblię należy czytać właśnie w taki sposób, dokładnie analizować czy przedstawiona mądrość nie jest zakamuflowaną głupotą.
    Co do rozważań na temat wciskania ludziom steku bzdur czy ujęcia metaforycznego, należałoby podejść do tego z innej strony. Część tych opisywanych wydarzeń w jakiś była prawdziwa, tak jak choćby duża powódź lokalna czy ta z bratobójstwem (gdyż powtarza się ona do dzisiaj w wielu rodzinach bez względu na kulturę, powódź również) jednak zawsze należy mieć na uwadze, że dla podkreślenia potęgi wymyślonego boga, specjalnie wyolbrzymiona.
    Przed rozpoczęciem czytania dobrze jest też mieć trochę wiedzy historycznej, a więc takiego rozeznania w którym wieku toczy się akcja danej opowiastki, i jak mógłby wyglądać ubiór takiego Filistyna nazwanego Goliatem z którym walczył Dawid. Otóż walka ma miejsce ok. 1000 r. pne. natomiast opis ubioru Goliata jak ulał pasuje do ubioru greckiego hoplity z 400 r. pne. co wskazuje na to, że opis tej walki powstał właśnie w okolicach tego 400 r. pne.
    Do kogo to miało być kierowane przy poziomie umysłowym tamtych odbiorców ?
    No właśnie ? skoro weźmiesz pod uwagę, że w ST nie ma nic zabraniu kogokolwiek przez tego boga, do nieba, a przez cały czas przewija się obietnica, iż za uwielbienie tego boga, składanie odpowiednich ofiar itp. naród wybrany w nagrodę zostanie rozmnożony i będzie liczny, potężny – to do kogo to było kierowane ?
    Spróbuj pomyśleć, przy czym tego co napisałem, nie musisz brać jako wykładnię. Tak jak wcześniej wspominałem, ta logika dotyczy mojego sposobu myślenia i analizowania mojej wiedzy. Zupełnie inaczej ta analiza będzie wyglądała jeżeli będziesz ją przeprowadzał na podstawie tego co będzie ci przekazywał interpretator takiego pisma.
    Ale jakbyś miał jakieś pytania, nawet jeżeli miały być kontrowersyjne w stosunku do tego ja myślę, to wcale nie będę tego uważał za agresję.
    Pozdro.

  • # KamilaTazłęga (14-09-2011)

    Trzymam kciuki że w końcu się uda!!! Już tyle razy miałem nadzieje na koniec świata wreszcie jest realna szansa że wszyscy zginą HURRAA

  • # jskfdhlsdfhlsf (14-09-2011)

    Hmm, jeśli chodzi o ostatniego papieża, myślę że tu chodzi o upadek katolicyzmu… i wszystkich bredni, które wmawia nam Watykan.

  • # Kinia (14-09-2011)

    Ej .. Ale pomyślmy logicznie. Jest To możliwe.! Smoleńsk jest.. Jeżeli zrozumieć przepowiednie o papieżu to w herbie jest gałązka oliwna i Murzyn.. czyli się zalicza.. Teraz mamy takie czasy że Rosja coś knuje.. Czyli Trzecia Wojna Światowa może być !. ;//

  • # B (14-09-2011)

    @Yoker,
    dużo napisałeś, będę leciał więc po kolei.
    Po pierwsze, aż mnię ściska nie powiem gdzie, że właśnie nie tylko logika jest potrzebna by stwierdzić czy Bóg jest, czy go nie ma. Ja staram do wszystkiego podchodzić obiektywnie i analizować, jestem człowiekem który we wszystkim stara się znaleźć logikę, może dalatego jestem na mat fizie. Ale też trzeba się zmierzyć z tym, że wiedza jest niezbędna. Ja muszę być pewny, że wszystko co jest wziąłem pod uwagę przy moim jej odrzuceniu (które jeszcze nie nastąpiło), ale tego się po prostu nie da. Owszem, zamierzam przeczytać Biblię by to objąć, ale marzy mi się taka debata ludzi, którzy patrzą na to wszystko chłodnym okiem i mają wystarczającą wiedzę(i to właśnie kluczowe), ale nie zakrzywiają jej tylko by kogoś nakłonić do wierzenia/odrzucenia. Ty mówisz, że za pomoca wiedzy i logiki doszedłeś do tego. Ok, ale np. ja potrzebuję stanowiska nie tlyko mojego, ale też innych. To jak ocenianie rysunków. Większość ludzi jak rysuje nie jest do nich krytyczna, nie zauważa błędów(w tym wypadku taki niezdecydowany wierzący). Poprosisz mamę(czyli w tym wypadku ktoś kto zakrzywia prawdę na dowolną ze stron) i Ci powie, że wszystko piękne, co chcesz od tego rysunku. Pójdziesz do architekta(w tym wypadku kogoś z wiedzą na temat wiary) i zacznie wytykać wszystko czego nie zauważyłeś. Może takta debata to marzenie ściętej głowy, ale z kumplem zamierzamy kiedyś tak podyskutować, oboje jesteśmy wierzący, ale nie głupi. Taki długi wstęp zrobiłem, by powiedzieć, czemu sądzę, że własna logika nie wystarcza jak chce się być czegoś pewnym.
    Tutaj dochodzę do tego, że “istnienie jakiegokolwiek nadprzyrodzonego bóstwa wyklucza już sama logika” to nie do końca prawda. Zauważ, jak bardzo mózg człowieka jest ograniczony. Ile procent go wykorzystujemy. Czy kiedykolwiek (pytanie w twoim przypadku mam nadzieje retoryczne)zastanawiałeś się jak powstał świat? Tricky one. Bing Bang czy teoria kilku płaszczyzn oddalających się i zbliżających do siebie co jakiś czas, po krótym następuje wybuch i wszechświat rodzi się od nowa, wszystko w jakiś spoób się powtarza; alternatywne rzeczywistości, czarne dziury mogące prowadzić własnie do alternatywnych rzeczywistości…. najważniejsze, co było przed? przed wybuchem, przed “przed”? przecież przed poczatkiem, też coś musi być. To taka ujemna nieskończoność. I właśnie nasz mózg nie jest w stanie tego objąć, logika tu nie wystarcza. Bo umysł jak nie może sobie z czymś poradzić akceptuje nawet fałsze, bo inaczej może doprowadzić do konkfilktu w organiźmie, istnego oblędu. Tak jest na przykład przy jakichś rodzajach choroby jeżeli chodzi o psychike, człowiek tworzy sobie własny świat, potem fakty mieszają mu się z rzeczuwistością, a w końcu żyje fikcją, bo łatwiej umysłowi jest ją zaakceptować(to nie pieprzenie dla pieprzenia, nie jestem w stanie podać teraz nazwy, ale czytałem o tym. Zresztą uwierz, i tak tutaj staram sie być obiektywny). Dlatego też nie jesteśmy fizycznie dopuszczeni do objęcia tego wszystkiego, logika nasza jest ograniczona. Tym samym uważam, że wykluczanie istnienia Boga, bo sama logika nie pozwala, jest błedęm. Chyba, że ma sie poparcie wiedzy.
    Teraz płynnie przejdę do kwesti, którą może przypadkowo poruszyłeś, ale ujmę to krócej.”Niestety nie mieliśmy wyboru, ale jakbyśmy urodzili się w śród Aborygenów, “etc. Według mnie nie aż tyle wiara jest ważna, co to by być dobrym człowiekiem. Z punktu samej psychologii tak powinno się robić. Załóżmy, że masz brata. Jesteś wobec niego zły, złośliwości spawiają ci jakąś przyjemność[wiem, bo sam mam], ale na tym tracisz i teraz i potem-bo np. nie zechce ci czegoś pożyczyć, ale też wiesz, że jakbyś zachował pokój, wybaczał mu błędy to nie dość, że w końcu byście żyli zgodnie, to jeszce nauczyłbyś takeigo wzrocu jaki ma stosowac w przyszłości. Bo podświadomie w przyszłości naśladujemy czyjeś wzorce. Więc być dobrym-tutaj Biblia może chce być dydaktyczna i przekazać to ludziom w sposób prosty: bądź dobry, będziesz miał lusksusy w niebie. Bo to łatwiej zaakceptować niż pojąć zasady działania ludzkiej psychiki.
    Co do statków kosmicznych etc. Ja wiem swoje, byłem w Egipcie, widziałem wieże, wiem, że kiedyś były pokryte złotymi fragmentami(zrabowane potem przez Turków jak dobrze pamiętam), które miały między sobą takie szczeliny(między koejnymi poziomami), tak idealnie spasowane, że potrzebny by był do tego laser by to tak przyłożyć. Dodać do tego brak drzew w rejonie(mocnych, na tyle wytrzymałych), które niby miały służyć do transportu kloców na wyższe piętra by umocować fragmenty-zsyłanie rzeką drewna z innych rejonów było nie opłacalne finansowo. To widac jaki obraz sie maluje. Oprócz tego był program, że najlepsi architekci przy dostępnych wsyzstkich środkach i nieograniczonych finansach mieli to zaprojektować. Wyszedł fail. Nie mówie tu tylko o wieżach w Egipcie, również jak gdzies widziałem Sumerowie mieli ładne rysuneczki odnośnie istot pozaziemksich…Kosmici-wole określenie obca inteligencja. Widziałem ten fragment co mówiłes, moja wyobraźnia jest niekeidy aż za naddto rozwinięta, więc bez trudu wyobraziłem sobie co było tam napisane. No cóż, może gość miał fazę jak o tym pisał, albo zmyslał ile wlazło, ale ja osobiście uważam, że kiedyś jakieś obce istoty musiały nawiedzić ziemię.
    Co do idiotycznych historyjek; racja, część taka jest, księża to jednak odpierją mówiąc, że dziłanie Boga jest nielogiczne niekiedy, bo doskonałe. Wg. mnie raczej ten kto to pisał nie uwzględniał ile błędów robi w tych historyjkach i co z tego może wyniknąć. Ale może to prawda jednak, że Bóg jest aż tak doskonaly..? Aż glupie ,że te zdanie napisałem, prawda? Ale zanim sie nei przekonam w co wierzyc, to nie wykluczam niczego.
    Co do wyolbrzymiania historyjek. Może też to być umyślne i umiejętne stosowanie środków stylistycznych by zwrócić uwagę czytającego na niektóre rzeczy, przekaz jaki zawierają słowa, nie tylko ukazanie potęgi Boga. Ale mogę się mylić.
    “przez cały czas przewija się obietnica, iż za uwielbienie tego boga, składanie odpowiednich ofiar itp. naród wybrany w nagrodę zostanie rozmnożony i będzie liczny, potężny” Z chęcią o tym przeczytam, bo jeżeli to prawda co piszesz, to może to być rozumiane albo jako manipulacja, by wierzyć w Boga, bo wtedy dostaniecie “coś tam”, albo piszący wtedy mieli pojęcię, że czarna masa tylko w ten sposób nawróci się, bo nie zaakceptuje swym ograniczonym mózgiem jakichś wymyślnych celów jakei stawia przed nimi Bóg, objętnic a la pokój na świecie jak z bliźnim podzielisz się kiełbasą, bądźcie każdemu mili a oni będą wam. Ciemnocie by się nie kalkulowało, ale jak już obietnica “poteżnego państwa” no to “szacun” dla Boga. Więc może właśnie dlatego zmieniali znaczenie piszący, dostosowywali do realiów. Może to co właśnie pisze nie jest prawdą, ale przeczytam ST by ustosunkowac się do którejś z dwóch w.w postaw.
    Z chęcią bym pogadał na jakimś komunikatorze kiedyś, ale póki co jestem tak zawalony innymi rzeczami, że z trudem znajduję czas by tu odpisać. Mimo to zawsze to coś daje.
    Pzdr.
    B

  • # B (14-09-2011)

    Rany, ile niewiadomych, ale nie można się poddać :/ Powinienem był zostać wyznawcą Jedi.

  • # Yoker (14-09-2011)

    Żyjemy w świecie rozwiniętej technologii, w świecie w którym to, co stanowi naszą codzienność – od telewizji, przez transplantację ludzkich organów, po bombę atomową i loty kosmiczne – jeszcze przed stuleciem uważane było za fantazję, za wytwór wyobraźni pisarzy takich jak J.Verne czy H.G. Wells. Jednakże żyjemy jednocześnie w świecie w którym magia i wiedza tajemna nie straciły na znaczeniu. W dzisiejszych czasach w dalszym ciągu wielu ludzi, tak kobiet jak i mężczyzn, szuka u jasnowidzów, wróżbitów czy astrologów nie tylko pomocy w rozwiązywaniu swoich własnych problemów osobistych, lecz również odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości całej ludzkości.
    A więc co się zmieniło od czasów starożytnych Egipcjan i powiedzmy Aleksandra Wielkiego, gdzie każda wyprawa wojenna, była najpierw rozszyfrowywana przez wszelkiej maści wróżbitów ??? – nic się nie zmieniło ! Większość z nas mimo szeroko dostępnej nauki, korzeniami tkwi nadal w mrokach średniowiecza.
    Ale ! Metody, jakimi posługują się specjaliści wiedzy tajemnej, są różnorakie -od starej chińskiej księgi przepowiedni I Cing, po próby osiągnięcia stanu świadomości, w którym dusza oddzielona od ciała może swobodnie podróżować w czasie.
    Jedną z najpopularniejszych technik wróżbiarskich, stosowaną z rozmaitymi wynikami od połowy XVI w. jest interpretowanie profetycznych czterowierszy,które zostały napisane przed ponad 400 laty przez francuskiego wizjonera Nostradamusa. Czterowiersze te, nazwane Centuriami napisane są niejasnym językiem, którego odczytanie wymaga wiele czasu i wysiłku. Czy należy traktować tych, którzy trudzą się nad tekstem Nostradamusa, z przymrużeniem oka, a ich wysiłki uważać za stratę czasu?
    Może rzeczywiście możliwe jest poznanie przyszłości, może Nostradamus istotnie odbywał podróże w czasie i przestrzeni, zdobywając wiedzę o rzeczach które jeszcze są przed nami?
    W zasadzie, dla ponad 90% ludzkości sam fakt, że istniał taki wizjoner, że są jakieś czterowiersze, że można z nich ponoć odszyfrować to co było i uznać, że zgodne jest to z przepowiednią – jest wystarczającym dowodem na to, że w czterowierszach zawarta jest jakaś prawda.
    Ludzie którzy rzekomo dokonali ustaleń, że dana sytuacja (już zaistniała) była przepowiedziana przez Nostradamusa, wg mnie raczej naginają określony czterowiersz do zaistniałej sytuacji – jednak sceptyków jest niewielu, natomiast tych (rzekłbym) fanów, miliony.
    No cóż, typowo naukowych opracowań dotyczących przepowiedni Nostradamus, należałoby ze świecą szukać. Niestety są one niepopularne, gdyż zaprzeczają geniuszowi. W zasadzie każdy z nas może napisać sobie jakiś zbiór przepowiedni, ważne aby były one w odpowiedniej ilości i aby było zaznaczone, że nie są po kolei. A przy tysiącu takich przepowiedni w określonym czasie powiedzmy 500 lat, każda z nich się sprawdzi czy może raczej spełni.